Błędy pisarskie – powtórzenia

z Brak komentarzy

Nadszedł czas na kolejny tekst dotyczący częstych błędów popełnianych przez pisarzy. Nie ważne, na jakim etapie zaawansowania jesteś, warto wiedzieć, czego się wystrzegać. Tym razem zmierzymy się z powtórzeniami.

Tak naprawdę, gdy piszemy pierwszy szkic, nie zwracamy większej uwagi na błędy pisarskie i bardzo dobrze. Ignorantem jest jednak ten, który nie docenia mocy redakcji oraz korekty. Zacznijmy więc od przedstawienia kolejnych błędów pisarskich.

Czym są powtórzenia?

Oczywiście, wszyscy wiemy, że są to wyrazy nadmiernie używane w danym tekście. Nie mam tu na myśli użycia słowa np. wysoki, trzy razy w jednym opowiadaniu. Chodzi mi o przesyt przyimków, przysłówków, jakim są zazwyczaj wypełnione teksty początkujących pisarzy. Choć nie tylko ich. Pamiętaj, że każdy popełnia błędy i nawet, jeśli zauważyłeś jakieś u siebie, nie oznacza to, że twój tekst nadaje się tylko do kosza. Nadaje się do poprawy, bo każdy błąd można poprawić. Uświadomienie sobie popełniania błędów jest ku temu pierwszym krokiem.

Dobrze, przeczytaj proszę poniższy tekst.

Kasia wstała bardzo wcześnie rano. Zanim wyłączyła budzik, dzwonił długo, utrudniając jej przedłużenie snu. Tak bardzo miała ochotę wyrzucić go przez okno, lecz nie mogła tego zrobić. Dostała go od rodziców na osiemnastkę. Pamiętała, że gdy go tylko zobaczyła, miała ochotę im powiedzieć, że go nie chce. Jednak widząc uśmiechnięte twarze rodziców, również się uśmiechnęła. Usiadła na łóżku i spojrzała na uśmiechniętego kota stojącego na stoliku. Uśmiechał się tak bardzo, że policzki zdawały się bardzo zmniejszać.

Straszny? Dla mnie tak. Jak sam widzisz, użyłam tu dwóch powtórzeń słów: bardzo oraz uśmiechnięty. 

Zastanów się, w jaki sposób sam byś zmienił powyższy tekst, aby przedstawiał lepszy poziom. Następnie przeczytaj moją propozycję.

Kasia wstała wraz ze wschodem słońca. Budzik rozdzwonił się na całego, uniemożliwiając jej zaśnięcie z powrotem. Najchętniej wyrzuciłaby go przez okno, ale był prezentem od rodziców na osiemnaste urodziny. Kiedy go zobaczyła mina jej zrzędła. Nie tego się spodziewała. Jednak, widząc jak bardzo się ucieszyli, uśmiechnęła się w odpowiedzi. Teraz usiadła na łóżku i spojrzała na stolik, gdzie plastikowy kot szczerzył zęby w szerokim uśmiechu.

Lepiej? O wiele, ponieważ wreszcie otrzymaliśmy tekst, który nie razi niemal w każdym zdaniu przepychem powtórzeń.

Zdjęcie: stocksnap.io - Joanna Kosinska
Grafika na zdjęciu - Monika Syminowicz

Pozostałe wpisy z cyklu o błędach pisarskich:

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło