Co każdy pisarz powinien wiedzieć, zanim podpisze umowę?

z Brak komentarzy

Dzisiaj zapraszamy na gościnny wpis od Karolina M. Wojciechowska, która specjalizuje się w prawie autorskim. Przy okazji zachęcamy do wzięcia udziału w jej kursie! Co ma do powiedzenia Karolina na temat prawa autorskiego i umów? Przeczytajcie!

Przede wszystkim umowę można negocjować.

Nawet trzeba.

Dobrze napisana umowa to solidny fundament przyszłej, owocnej dla każdej ze stron współpracy.

Poniżej przedstawiam najważniejsze kwestie, przedstawione w dziesięciu punktach, które statuują umowę prawnoautorską dotyczącą wydania książki.

1. Czy przenosimy autorskie prawa majątkowe do naszego utworu - czego nie polecam- czy zawieramy umowę licencyjną? Jeżeli licencja to wyłączna czy niewyłączna?

Przenosząc autorskie prawa majątkowe, w zakresie w umowie wskazanym, pozbawiamy się praw do korzystania z naszej twórczości na rzecz wydawcy. Umowa licencyjna, bardziej dla nas korzystna, uprawnia wydawcę do wykorzystania naszej twórczości, ale autorskie prawa majątkowe pozostają przy nas, a wydawca korzysta z nich na warunkach i przez okres ustalony w umowie.

2. Na jaki czas zostaje przez nas udzielona licencja?

W umowach, które widziałam najczęściej, licencja zostaje udzielona na czas oznaczony, zwykle do 5 lat. Co do zasady oznacza to, że strony nie mogą jej wypowiedzieć przed upływem tego czasu. A więc musimy trwać przy naszym wydawcy. Licencję udzieloną na czas nieoznaczony – bardziej korzystną dla autora - można wypowiedzieć z zachowaniem terminów ustawowych. Jeżeli czas trwania licencji w umowie określony jest np. na 7 lat to upływie 5 lat, zgodnie z przepisami, możemy ją wypowiedzieć tak samo jak umowę z licencyjną zawarta na czas nieoznaczony.

3. Ile czasu ma wydawca na wydanie naszej książki?

Powinniśmy w umowie wyraźnie wskazać, w jakim terminie zobowiązujemy wydawcę do wydania naszej książki, aby wydawca „nie przechowywał jej na półce” zbyt długo. Jeżeli tego nie określimy, to zgodnie z przepisami, wydawca będzie miał na wydanie książki dwa lata od jej przyjęcia. Po upływie tego terminu albo terminu przez nas określonego możemy umowę wypowiedzieć.

4. Czy upoważniamy naszego wydawcę do udzielania sublicencji? Jeżeli tak, to na jakich warunkach?

W umowie licencyjnej możemy, ale nie musimy, określić, że nasz wydawca będzie mógł upoważnić inny podmiot do korzystania z naszego utworu np. wydawcę zagranicznego. Warunki finansowe dotyczące udzielenia sublicencji zwykle określmy już na etapie umowy głównej, określając stosowny procent należny nam od wynagrodzenia uzyskanego przez wydawcę z tytułu udzielenia sublicencji.

5. Czy pozwolimy naszemu wydawcy na tłumaczenie naszej książki? Co z adaptacją? Czy te prawa zostają przy nas?

W skrócie tłumaczenie czy adaptacja to prawa zależne związane z opracowaniem naszego utworu. Nie musimy ich przenosić i kiedy umowa na ten temat milczy to znaczy, że ich nie przenieśliśmy i dzięki temu zyskujemy większą kontrolę nad losem naszego dzieła. Jeżeli okaże się, że napisaliśmy bestseller, to już całkiem z innej pozycji możemy negocjować z wydawcą wysokość wynagrodzenia za np. możliwość jego przetłumaczenia.

6. Pola eksploatacji, czyli jak wydawca może korzystać z naszej twórczości? Czy zgadzamy się np. na wydanie audiobooka, e-booka?

Pamiętajmy o dokładnym wskazaniu pól eksploatacji. Pola eksploatacji stanowią trzon umowy. Określają sposób wykorzystania naszego utworu i powinny być określone jak najprecyzyjniej, chwilami wręcz „łopatologicznie” tak, aby już na wstępie wiedzieć w jakim zakresie nasz utwór może być eksploatowany. Jeżeli godzimy się, aby ten sam wydawca wydał naszą powieść w formie i drukowanej, i w formie audiobooka - zawrzyjmy to w umowie.

7. Redakcja naszej książki. Na jakie zmiany możemy się zgodzić?

Redakcja jest konieczna, ale nie może ingerować w treść naszej książki zbyt mocno. Nie może naruszać integralności utworu. Bez naszej zgody wydawca nie może usuwać rozdziałów, dokonać podziału tekstu przez rozdzielenie go tytułami, śródtytułami.

8. Wyjaśnijmy klarownie sposób wydania, dopytajmy o rodzaj okładki, papieru, zagwarantujmy sobie możliwość akceptacji ostatecznego projektu książki.

Nie każdy wydawca się na to zgodzi, ale możemy starać się doprecyzować jak ostatecznie zostanie wydana nasza książką. Papier, jego gramatura, ma znaczenie. Ilustracje - jeszcze większe. Doradzam też autorom zagwarantowanie sobie prawa akceptacji wyglądu okładki, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Obraz powinien uzupełniać słowo.

9. Pieniądze. Nie tylko wysokość wynagrodzenia, ale i sposób dokonywania rozliczeń. Jakimi kanałami sprzedaży posłuży się wydawca?

Nawet jeśli mamy zagwarantowane w umowie solidne wynagrodzenia to musimy jeszcze wiedzieć, kiedy je otrzymamy. I pamiętajmy, że jeżeli nasze wynagrodzenie zależy od wysokości wpływów od sprzedaży to mamy prawo do otrzymania informacji od wydawcy, ile egzemplarzy książki się sprzedało i ile na tym zarobiliśmy. Określenie przez wydawcę sposobu dystrybucji w umowie pozwoli też uniknąć zaskoczenia w momencie, gdy zobaczymy naszą książkę w sprzedaży w supermarkecie.

10. Jakie kary umowne mogą nas spotkać np. za nieterminowe dostarczenie tekstu?

Ustalajmy realne terminy przekazania przez nas naszego dzieła do akceptacji przez wydawcę, a kiedy dostrzeżemy w umowie kary umowne np. za opóźnienia w jego oddaniu – obniżajmy je. To oczywiście nie wszystko. Każda umowa to osobny przypadek. Najważniejsze jest, abyśmy pamiętali, że nie musimy podpisywać „wzorca” umowy przedstawionego przez wydawcę. Nadajmy naszym umowom, podobnie jak naszej twórczości, indywidualny rys.

Zapraszam do uczestnictwa w kursie mojego autorstwa, który odbędzie się 21 kwietnia 2018 roku w Klubokawiarni Pożyteczna przy ulicy Nowy Świat 58 w Warszawie. Rozpoczynamy o 9:30. Każdy z uczestników otrzyma mini przewodnik po prawie autorskim z przykładowymi umowami prawnoautorskimi do wykorzystania.

 

Zapraszamy na kursy do Karoliny.

Zdjęcie: unsplash.com

 

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)