Co z tą redakcją? Część 3

z Brak komentarzy

korekta tekstu

Nadszedł czas na kolejną dawkę wskazówek związanych z redakcją, które mogą okazać się przydatne zanim wyślesz swoją książkę do wydawnictw.

W części pierwszej pokazałam, jak ważny element stanowi redakcja w procesie pisania książki. W drugiej natomiast zaczęłam opisywać, co możemy zrobić, aby twój tekst miał większe szanse na otrzymanie pozytywnej odpowiedzi od wydawnictwa.

Dzisiaj dalsza porcja tych wskazówek.

Tekst, który nie przeszedł redakcji, chociażby autorskiej, nie będzie nadawał się do wydania.

Otóż to. Jest to najważniejsza zasada. Wiem, wiem, czasem nam się wydaje, że po co mamy się męczyć i poprawiać nasz tekst, skoro w wydawnictwie i tak będziemy współpracować z redaktorem oraz korektorem. Okej, rzeczywiście zgadzam się, że tak będzie, a przynajmniej tak być powinno, nie zapominajmy jednak, że najpierw komuś nasz tekst musi się spodobać - a tak się nie stanie, jeżeli tekst będzie niespójny, będzie zawierał miliony powtórzeń, błędów gramatycznych, nieskładnych zdań czy literówek. Mam nadzieję, że nie muszę nadmieniać, iż format, w jakim wysyłamy tekst jest równie istotny.

Redakcja stanowi podstawę i nie możemy bagatelizować jej udziału; nie, jeśli naprawdę pragniemy wydać książkę.

Bez beta-readerów nic nie zdziałamy

Zakładając, że piszemy naszą powieść dla czytelników, dobrym pomysłem jest przedstawienie jej tzw. beta-readerom jeszcze zanim trafi do potencjalnego wydawcy. Nie dość, że otrzymamy rzetelny feedback, dowiemy się co podoba się w naszej powieści, a co należałoby jeszcze usprawnić czy wręcz zmienić, to w dodatku, co bardziej zaawansowani przedczytacze, mogą nam dokładnie wskazać z czym mamy problem także pod względem gramatycznym czy składniowym. O, mogą na przykład zauważyć, że tak długie zdania, jak poprzednie, nie są dobrze przyjmowane przez większość czytelników.

Dobrze, mam nadzieję, że zauważyłeś, jak ważne jest samo podejście i skrupulatne przygotowanie tekstu zanim zdecydujesz się rozesłać jego kopię do wydawnictw?

Zdjęcie: unsplash.com - Freddy Castro
Grafika na zdjęciu: Monika Syminowicz

DOBRY PODPIS

Pozostałe wpisy z cyklu - co z tą redakcją:
Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)