Humor w książce

z Brak komentarzy

humor w książce

Zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafią wpleść humor w fabułę książki. Wbrew pozorom stwarzanie sytuacji komicznej nie jest lekką rzeczą. Przekonałam się o tym sama, kiedy spróbowałam napisać krótkie, komediowe opowiadanie. W prawdziwym życiu nie raz potrafię rozśmieszyć innych ludzi, jednak, kiedy chciałam przelać to na papier niekoniecznie zawsze powodowało uśmiech wśród czytelników.

Dlaczego humor w książce jest wart zachodu?

Z prostej przyczyny – lubimy się śmiać! Dlaczego kabarety odnoszą takie sukcesy? Bo śmiech jest lekarstwem na smutek, frustrację, zły dzień. Poprzez śmiech obniżamy stres, dotleniamy swój organizm, ale również poprawiamy samopoczucie, zapominając na moment o przygnębiających rzeczach.

 

Śmierć stał za pulpitem i studiował mapę. Spojrzał na Morta nieobecnym wzrokiem.
NIE SŁYSZAŁEŚ PRZYPADKIEM O ZATOCE MANTE?, zapytał.
– Nie, proszę pana.
SŁYNNA KATASTROFA MORSKA.
– Zdarzyła się tam?
ZDARZY, wyjaśnił Śmierć, JEŚLI TYLKO ZNAJDĘ TO PRZEKLĘTE MIEJSCE.

Mort – Terry Pratchett

 

Czy po przeczytaniu tego fragmentu powieści Terry Pratchetta nie poczułeś się lepiej? Tak właśnie działa na ludzi śmiech, więc dlaczego odbierać to czytelnikom?

Ale po co humor w książce?

Czytelnicy chętniej sięgają po książki, gdzie autor potrafi przemycić choć odrobinę humoru. Sama lepiej wspominam powieści, gdzie w środku historii znalazła się jedna, czy dwie sytuacje humorystyczne, albo nawet wypowiedź, w której zawarto dozę komedii.

 

Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?

Mort – Terry Prachet

Jakie są rodzaje humoru w książce?

Na pewno humor sytuacyjny – bawienie czytelnika poprzez piętrzenie przed bohaterem niefortunnych i niezwykłych wypadków, które wymuszają na bohaterze zachowanie budzące śmiech.

Drugi to humor postaci – uwypukla się pewne cechy charakteru, by sama kreacja bohatera śmieszyła czytelnika, np. Jaś Fasola, Szwejk.

Ostatni rodzaj to humor słowny – polega na zabawie słowami. Jest to żart na jaki natrafia się w dialogu książkowym lub filmowym.

Po bandzie. Jak napisać potencjalny bestseller? – Jakub Winiarski i Jolanta Rawska

Nie potrafię rozśmieszać innych

Znam osoby, które wciąż powtarzają – nie potrafię rozśmieszać! Nikt nie śmieje się z moich dowcipów. Powtarzają to jak mantrę, aż w końcu wierzą w to tak głęboko, że nawet nie próbują. Cóż, życie nie jest sprawiedliwe. Niektórzy rozśmieszają innych do łez z taką łatwością, jakby nic innego w życiu nie robili. Inni potrafią spalić najprostszy dowcip.

Prawda jest taka, że nawet humor można wyćwiczyć, trzeba tylko próbować i próbować. Myślisz, że mnie żarty wychodzą? Nie zawsze. Niektóre mówię naturalnie, po czym jestem zdziwiona, że kogoś rozśmieszyłam.

Musisz zapamiętać jeszcze jedną rzecz, nie każdy czytelnik zaśmieje się z twojego żartu. Wspominałam na początku wpisu, że próbowałam napisać humorystyczne opowiadanie. Przeczytało je kilka osób i okazało się, że połowę rozbawiłam, a połowę, cóż – niekoniecznie.

Prawda jest taka, że nie da rady rozśmieszyć wszystkich, bo to jest po prostu niemożliwe.

Chciałabym się dowiedzieć, czy próbowałeś w swoich tekstach przemycać humor? Czy udało ci się rozśmieszyć swoich czytelników?

 

Zdjęcie: stocksnap.io - Ben White

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)