Jak poprawnie napisać dialog? Część 1

z 15 komentarzy

jak poprawnie napisać dialog

Na blogu poruszamy wiele kwestii związanych z pisaniem. Omówiłyśmy bohatera głównego, sporo wypowiedziałyśmy się na temat korekty, jak również planowania powieści i motywacji do pisania. Niestety dialog potraktowałyśmy po macoszemu, dlatego trzeba zmierzyć się i z tym zagadnieniem.

Dialog w fabule

Dialog w książce, czy w opowiadaniu nie będzie wyglądał, jak typowa rozmowa pomiędzy ludźmi. Zazwyczaj nie stosuje się przerywników w postaci: eee, yyy, a nawet jeśli, to w znikomym procencie.

Dlaczego?

Rozmowa pomiędzy bohaterami powinna popchnąć fabułę do przodu. Dialog nie może być wprowadzony tylko po to, aby był. Jeśli wymiana zdań pomiędzy postaciami niczego nie wnosi do fabuły trzeba go wyrzucić, by nie zaśmiecać historii?

Jak zapisywać dialog?

Z problemem zapisywania dialogu spotkałyśmy się nie raz. Zarówno ja, jak i Alicja na początku drogi z pisaniem również popełniałyśmy błędy w zapisie dialogu.

Jak powinien wyglądać dialog?

1. Każdą wypowiedź bohatera zaczyna się od nowego wiersza z wcięciem akapitowym. Na początku każdej kwestii umieszcza się myślnik.

– Czy ona miała broń?
– Widziałeś jakiś pistolet?
– Tak.
– Zatem przypuszczam, że miała.

 

Jeffery Deaver, Łzy diabła

Przez to, że kolejna wypowiedź znajduje się w nowym wierszu, czytelnik domyśla się, że pierwszą i trzecią wypowiedź mówi pierwszy rozmówca, a pozostałe dwie drugi rozmówca, nawet jeśli po myślnikach nie określisz, kto, do kogo się zwraca.

2. Jeśli po wypowiedzi ma się pojawić czasownik związany z kwestią mówioną (szepnął, krzyknął, mruknął, powiedział, zapytał itp.) to po myślniku zawsze piszemy go małą literą.

– Nie idzie pani spać? – zapytał David, wycierając swoje naczynie.
– Słucham? – odpowiedziała, potrząsając lekko głową.

 

Franck Thilliez, Las cieni

3. Kiedy w narracji, dotyczącego dialogu ma pojawić się imię danego bohatera to stoi ono zawsze po czasowniku.

– Dziś rano chyba znów kulałeś – zauważył Lorlen.
– To przez zimno – odparł Dannyl.

 

Trudi Canavan, Gildia Magów

4. Jeśli narracja nie odnosi się do wypowiedzi bohatera, wtedy trzeba postawić kropkę, a po myślniku rozpocząć zdanie wielką literą.

– Cześć, Linds. – Wstała, by mnie uściskać.
– Cześć, Cindy. – Odwzajemniła uścisk może ciut za mocno.

 

James Patterson, Maxine Paetro, Dziewiąty wyrok

5. Jednak, kiedy chcesz zawrzeć w narracji imię bohatera to musi ono poprzedzać czasownik.

– Tak jak podejrzewałam. – Midge popukała palcem w papier. – Dzielenie przez zero.
– Zatem wszystko jest w porządku? – Brinkerhoff uniósł brwi.

 

Dan Brown, Cyfrowa twierdza

6. A co ze znakiem zapytania i wykrzyknikiem? Jeśli pojawiają się one w wypowiedzi, a narracja dotyczy wypowiedzi to znaki te nie wymuszają wielkiej litery.

– Jak poszło? – spytał cicho Gol, kiedy Cery podszedł do niego.

– Zgodnie z przewidywaniami – odparł Cery. – Jeśli nie liczyć…

– Jeśli nie liczyć? – powtórzył Gol, ponieważ Cery nie dokończył.

 

Trudi Canavan, Misja Ambasadora

7. Natomiast, jeśli postawisz kropkę po wypowiedzi narratora spowodujesz, że dalszy tekst musi zacząć wielką literą – obojętnie, czy jest to narracja, czy dalszy zapis dialogu.

– Z tym jest problem – przyznał Cage. – Są święta. Do miasta przyjechały tysiące ludzi. Ochraniamy przyjęcia dyplomatyczne i rządowe.

 

Jeffery Deaver, Łzy diabła

 

– Właśnie mam zamiar wejść do środka – odpowiedziała, naciskając klamkę. Drzwi były zamknięte na klucz. Odwróciła się do Margaret.

 

Jeffery Deaver, Puste krzesło

Myślę, że na dziś siedem zasad zapisywania dialogu wystarczy. Czy któraś opisywanych przeze mnie metod cię zaskoczyła?

Zdjęcie: pixabay.com - AnnieSpratt

 

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)

  • Anna Pisze

    Bardzo przydatny wpis. Większość z punktów kojarzę, sama tak piszę. Jednak z tymi czynnościami po wypowiedziach pisanych z dużej litery mnie zaskoczyłaś. Nigdy tak nie robiłam. Chyba będę musiała się jeszcze podszkolić. Pozdrawiam, Anna.

  • DZIENNIK WOJENNY

    pisarz to dar a nie zawód. W moim mniemaniu pisarz ma mieć za zadanie przekazywanie treści uniwersalnych. A ja mam wrażenie że większość dąży do sukcesu komercyjnego.

    • Knight Martius

      Zdefiniuj „treści uniwersalne”.

      • DZIENNIK WOJENNY

        ABC 🙂

        • Knight Martius

          Chyba nie doczekam się konkretnej odpowiedzi, więc odpowiem na podstawie tego, co już zostało napisane: stwierdzenie, że pisarz ma przekazywać treści uniwersalne, jest moim zdaniem zwykłym frazesem.

          „pisarz to dar a nie zawód”
          …Nie? Znaczy – jeśli ktoś kompletnie nie zna własnego języka i nie czuje przyjemności z poznawania go, to tak, nie ma co myśleć o rozwijaniu się jako pisarz. Ale kurczę, umiejętności pisarskie to nie jest jakaś wiedza tajemna. Jeśli ktoś poświęci dużo czasu na poznawanie teorii i opanowywanie pisania w praktyce, to nie ma szans, żeby w końcu nie nauczył się tego robić przynajmniej poprawnie.

          „A ja mam wrażenie że większość dąży do sukcesu komercyjnego”
          Podzielam cytat przytoczony przez Krzysztofa Białego. Poza tym to chyba normalne, że skoro ktoś poświęca na pracę czas (i to mnóstwo czasu), to oczekuje, iż prędzej czy później będzie miał z tego korzyści. I jeszcze jedna sprawa – co Ci nawet po arcydziele, skoro nie będziesz miał(a) okazji go poznać, bo autor w trosce o „niekomercyjność” nie rozreklamuje go należycie albo wręcz nie puści w obieg?

    • Krzysztof Biały

      „Jeśli książka się nie sprzedaje, to nie znaczy, że jest arcydziełem przerastającym czytelnika. To znaczy, że jest gówno warta.” ~Andrzej Sapkowski.

      • DZIENNIK WOJENNY

        no akurat słaby cytat….. Pan Sapkowski chyba pisze bajki swego rodzaju? 🙂 jego twórczość raczej na NOBLA szans nie ma:)…straszna pycha bije z tego cytatu. No niestety są napisane arcydzieła co przerastają poziom czytelnika:) przykład ? ciekawe ile sprzedaje się „Przekroju” a ile „Tygodników kolorowych o paznokciach i sławie okraszonej romansami”

        • Krzysztof Biały

          Jedyne, co „bije z tego cytatu”, to zdolność logicznego rozumowania, której u Pani niestety brakuje (wprawdzie nie ujawnia Pani płci formą wypowiedzi, ale treścią już niestety tak).

          Książka jest produktem podlegającym prawom rynku. Rynek weryfikuje jakość produktu, nie subiektywne ‚widzimisię’ jednostek. Dla przykładu, co z tego, że ja powiem „Saga o Wiedźminie jest arcydziełem”, skoro Pani wyśmieje to i zaprzeczy. Za to nakład, w którym sprzedała się książka, jest oceną obiektywną. Tak samo jak popularność kiełbasy świadczy o jej jakości.

          Za to niektórzy ludzie (zwłaszcza poloniści i snoby pozujące na „koneserów kultury”) roszczą sobie prawo do subiektywnego wyrokowania, co jest „ponadczasowym arcydziełem”, a co „komercyjnym chłamem”. Co im daje to prawo? Wykształcenie? Liczba przeczytanych książek? Ich narcystyczne poczucie, że się jest mądrzejszym i ma quasi-głębokie przemyślenia?

          Mnie np. śmieszy sukces „Zmierzchu” czy „Eragona”, ale rozumiem, że są skierowane do innej grupy odbiorców, wypełniają inną niszę rynku książek, podobnie jak jedni wolą piwo „Perła”, a inni wytrawne wino. I to jest normalne.

          Natomiast nienormalne jest to, że ktoś zachwyca się np. „Sklepami Cynamonowymi”, bo chociaż nie da się tego czytać, to chce w towarzystwie wydawać się „głęboki”, „oczytany” i „wyrafinowany”

          I radzę najpierw zaznajomić się z treścią którejkolwiek książki Sapkowskiego, a potem wydawać sądy, a nie a priori przyjąć, że to „hurr durr bajeczki dla gówniarzy”. Przekazywane są w nich „treści uniwersalne” dotyczące m.in. rasizmu („Krew Elfów”), problemu odwetu, dobra i zła („Wieża Jaskółki”) albo tego, czy cel uświęca środki („Pani Jeziora”).

          „Jego twórczość na Nobla szans nie ma”? Barack Obama dostał pokojowego Nobla za zbombardowanie 7 krajów w ciągu 6 lat (Hitler i Stalin byli nominowani), a „Ida” Oscara za poruszenie tematu Holocaustu.

          Serdecznie pozdrawiam.

          • DZIENNIK WOJENNY

            zaczyna Pan od pochwalania cytatu który jest bezkompromisowy „totalnie” ponieważ używa słowa „gówno” no i Panu być może imponuje taki sposób formułowania myśli 🙂
            a kończy Pan pozdrowieniami,,, które moim zdaniem… śledząc to co Pan pisze w tym całym manifeście są…”serdecznie gówno warte”

          • Krzysztof Biały

            Cóż za merytoryczna i przemyślana odpowiedź! Mała rada: oddzielanie zdań wielokropkami nie czyni wypowiedzi bardziej „głembokom”, jak się najwyraźniej Pani wydaje.

            Serdecznie pozdrawiam.

          • DZIENNIK WOJENNY

            zachowuje się Pan podręcznikowo 🙂

          • DZIENNIK WOJENNY

            hahaha:)

          • Knight Martius

            Widzę tu sprzeczność, bo idąc logiką, że to sprzedaż weryfikuje jakość książki, należałoby przyjąć, że choćby przytoczone przez Ciebie „Zmierzch” czy „Eragon” to są pozycje wybitne, a to jest tak dalekie od prawdy jak stwierdzenie, że Warszawa jest stosunkowo dużym miasteczkiem. Fakt, że pozycje te są skierowane do swoich grup odbiorców, jest tu IMO słabym argumentem (spotykałem się z opiniami sugerującymi, że są one słabe obiektywnie). Z resztą postu się zgadzam.

  • Krzysztof Biały

    „Czy któraś opisywanych przeze mnie metod cię zaskoczyła?”

    Ciężko zaskoczyć informacjami, które można zdobyć, otwierając pierwszą lepszą książkę beletrystyczną i patrząc, jak napisane są dialogi.

    • Knight Martius

      Z tym byłbym ostrożny, ponieważ w literaturze tak naprawdę panują różne konwencje (np. „didaskalia”, w których jest opisana czynność postaci, a nie to, że ktoś coś mówi, w niektórych pozycjach będą rozpoczynane wielką literą, a w niektórych – małą). Dlatego moim zdaniem to bardzo dobrze, że takie rozpiski ktoś robi.

      Ale fakt, większość zasad jest (a przynajmniej powinna być) właściwa dla wszystkich książek wydawanych w Polsce.