Książki o pisaniu książek

z 2 komentarze
książki o pisaniu książek

Wokół nauki pisania wciąż istnieje wiele kontrowersji, że przecież rodzimy się pisarzami i jak ktoś nie potrafi napisać dobrego tekstu to żadne nauki mu nie pomogą. Niestety jest to krzywdząca opinia, bo wielu początkujących pisarzy bez odpowiedniego pokierowania ich warsztatem nie próbuje swoich sił chociażby w konkursach literackich.

Nie oszukujmy się, szkolne wypracowania to nie to samo, co pisanie powieści, czy opowiadania. Często na lekcjach polskiego naciska się na to, by nie powtarzać imienia bohatera i stosować sztuczne zamienniki, które w prozie są błędem, o czym już kiedyś pisałam.

Dlatego tak ważne jest, by znaleźć źródła, mówiące o tym, jak dobrze napisać książkę i nie popełniać podstawowych błędów. Jednym z takich źródeł są kursy pisania.

Jednak, dzisiejszy wpis dotyczy innego źródła wiedzy, od którego ja sama zaczęłam naukę pisania powieści.

 

Książki o pisaniu książek

Moją pierwszą książką o pisaniu książek na jaką natrafiłam była Galeria złamanych piór autorstwa Feliksa W. Kresa. Jest to zestawienie felietonów, które opublikowano w Feniksie i w Science Fiction. Ogólnie polegało to na tym, że początkujący pisarze wysyłali do niego próbki swojej twórczości, dzięki czemu dało się zauważyć najczęstsze błędy w pisaniu. To właśnie ta książka i jeszcze jedna, o której powiem za chwilę otworzyły mi oczy na tak podstawowy błąd, jak chociażby zawieranie w moich tekstach zbyt dużo czasowników pasywnych: być i mieć.

Pamiętam moje pierwsze opowiadania i moment, kiedy je czytałam. Zawsze mnie nudziły i na dobrą sprawę nie wiedziałam dlaczego? Nie, nie chodziło o fabułę, czy nudnego bohatera, ale właśnie o te czasowniki, które spowalniały akcję i nie wprowadzały życia w napisane zdania.

Dlaczego jeszcze warto ją przeczytać? Chociażby ze względu na humorystyczny ton autora i pokazane najczęstsze błędy, które większość pisarzy popełnia na początku swojej drogi.

 

Co potem?

Niestety, Galeria złamanych piór nie nasyciła mojego głodu wiedzy i zaczęłam szukać kolejnych pozycji, przez co natrafiłam na Warsztat pisarza. Jak pisać, żeby publikować? Dwighta V. Swaina. Kupiłam ją na stronie Pasja pisania, która oferuje jednocześnie kursy pisania, ale najpierw chciałam zobaczyć, jakie informacje o pisaniu znajdę w tej pozycji. Ta książka na pewno różni się od Galerii złamanych piór chociażby tym, że nie skupia się już tka mocno na popełnianych błędach, ale pokazuje jak napisać książkę i dlaczego każdy element powieści jest tak ważny. Jest tu mowa nie tylko o budowaniu konfliktu, bohaterach powieści, ale również konstruowanie fabuły oraz przygotowanie się do pisania.

Książka składa się z dziesięciu rozdziałów. Na początku każdego z nich znajdują się pytania, na które autor książki odpowiada. Jest to dość dogodna forma, bo każdy aspekt związany z książką jest omawiany w pewnym porządku i łatwiej przyswoić wiedzę, a w razie czego powrócić do tych pytań, by odnaleźć odpowiedź na pytanie. Wszak, ludzka pamięć jest zawodna.

Czy to wszystko?

Oczywiście, że nie. Zawsze szukam kolejnych informacji, by móc poprawić swój warsztat pisarski.

Trzecią książką, która wpłynęła na moje pisanie była cegła od Jakuba Winiarskiego i Jolanty Rawskiej. Po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller składa się z sześciuset stron wiedzy o pisaniu książki. Jest to jedno wielkie kompendium wiedzy, ale nie tylko o samym pisaniu, ale również o pisarzu, natchnieniu i sednie pracy pisarza.

Oczywiście, znajdziesz tu też informacje o fascynującym bohaterze, fabule, planowaniu powieści - o którym wielu pisarzy zapomina -, ale również o narracji, dialogu i pokazywaniu zamiast opisywaniu, bo to, że napiszesz: Tomek był smutny nic nie daje czytelnikowi, ale kiedy pokażesz jego smutek stworzysz żywą scenę.

po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller

Jednak, to była tylko część dla początkujących. Potem pojawia się część dla zaawansowanych, gdzie autorzy książki opisują, jak stworzyć dobra intrygę, dlaczego warto pisać z humorem i jak napisać dobrą scenę erotyczną.

Co jeszcze?

W tej książce znalazło się również miejsce na rozdział o przygotowaniu maszynopisu dla wydawców i jakie błędy popełniają pisarze, przesyłając teksty do wydawnictw. Wspominają również o agentach literackich oraz o podpisywaniu umów z wydawcami.

Jak już pisałam, książka liczy sześćset stron i jeszcze nie zdążyłam całej przeczytać, jednak nie żałuję zakupu i bez żadnych obaw mogę ci ją polecić, byś mógł poszerzyć pisarską wiedzę.

Powiedz mi, czy kiedykolwiek zaglądałeś do tych książek? A może znasz je doskonale i czerpiesz z nich swoją wiedzę o pisaniu?

PS. Oczywiście wiem, że na rynku znajdują się inne książki uczące pisania książek, jak chociażby Stephena Kinga Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika, jednakże nigdy jej nie czytałam i nie mam wyrobionej o niej opinii.

Zdjęcie: unsplash.com - Glenn Carstens-Peters

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)

  • K

    „Pamiętnik rzemieślnika” jest właśnie pamiętnikiem. Pierwsza połowa, to opis życia Kinga, jak próbował wywalczyć publikacje pierwszych opowiadań, jak poznał swoja żonę itd. Druga połowa, to luźna dyskusja o pisaniu. Ale to nie jest podręcznik. To po prostu biografia. .

  • Krzysztof Biały

    Dwoje ludzi, o których istnieniu i książkach nie miałbym pojęcia, nie przeczytawszy tego wpisu (i pewnie nie jestem pod tym względem osamotniony), pisze książkę o kuszącym podtytule „Jak napisać potencjalny bestseller”.

    To tak jakby podszedł do ciebie menel i zaoferował własnoręcznie napisany poradnik „Jak zostać multimiliarderem”.