Kurs kreatywnego pisania – warto? Cz.3

z 1 komentarz

Pisarze amatorzy zawsze mają pełno pytań, na które niekoniecznie znajdują odpowiedź, a nawet jeśli to docierają do sprzecznych informacji. Wiadomo, ile ludzi, tyle opinii. Co daje kurs kreatywnego pisania?

Odpowiedzi.

Jak już pisałam wcześniej, na kursie, którym byłam znajdowało się forum, na którym można było zadawać pytania, odpisywać na wątpliwości innych, "spierać się" z nauczycielem.

Ja również zadawałam. Dlaczego nie? Na niektóre pytania nawet wujek google nie da odpowiedzi, albo trzeba przeznaczyć na to parę godzin poszukiwań, które rzadko kończą się sukcesem. Pytałam o różne rzeczy - ważniejsze i te błahe. I co najlepsze nikt mnie nie wyśmiał, a nawet jeśli to przynajmniej nie robił tego publicznie.

Zadawanie pytań to jedna z podstaw bycia dobrym pisarzem.

Bo jak mówi przysłowie: kto pyta, nie błądzi. Zwłaszcza, kiedy zapłaciło się za to niemałe pieniądze. Zwłaszcza, kiedy kurs prowadzi pisarz, który zna się na swojej pracy, chce podzielić się swoją wiedzą.

Tylko nie można bać się zadawać pytań. Kurs to nie typowa szkoła, w której strach się odezwać do nauczyciela. Prowadzący ma dla ciebie czas. Nie zawsze w chwili wyłania pytania, ale na pewno później dostaniesz odpowiedź. A jeśli jest niewystarczająca? Dopytaj. Nauczyciel z kursu nie gryzie. Zwłaszcza przez monitor.

Pytania to nieodłączny element nauki, krytyki tekstu, ćwiczeń. To jedyna droga, by wiedzieć co w twoich tekstach nie pasuje i trzeba poprawić lub wyrzucić. Pytania rozwiewają twoje wątpliwości co do słuszności danych poglądów na pisanie. Oczywiście nie musisz ze wszystkim się zgadzać. Z moim nauczycielem nie zawsze miałam podobne opinie w niektórych kwestiach. On uważa, że pisarz powinien pisać codziennie, ja natomiast, że zbyt częste pisanie nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.

Cóż, jesteśmy ludźmi, a każdy z nas ma inne poglądy.

Pozostałe wpisy z cyklu:

 

Zdjęcie: stocksnap.io - Alirio García Diseño Gráfico
Grafika na zdjęciu: Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)