Pisarze dla pisarzy. Angelina Caligo

z Brak komentarzy
Angelina Caligo

Zapraszamy na spotkanie z kolejną pisarką! Przywitajcie ją ciepło! Dziś przedstawiamy Angelinę Caligo.

 

Lubi siadać w jednym pokoju, na sofie, blisko komputera i mówić, że wszystko już ma. Ludzie ostrzegają przed takimi wyznaniami, ale ona nic sobie z tego nie robi. Cieszy się szczęściem i każdą, nową możliwością pisania dla ludzi. Pisarka, felietonistka, poetka, kobieta wyzwolona – żyje po swojemu, tworząc z najukochańszą kobietą na ziemi swoje najlepsze teksty. Dyrektor domowego zoo, w którego skład wchodzi chomik, kanarek i dwa psiaki średniej wielkości. Przedstawicielka nurtu: "co cię nie zabije, to cię wzmocni, więc spróbuj w życiu każdej pasji". Autorka tomiku poezji, kilkunastu opowiadań opublikowanych w wielu stronach Internetu; współautorka niedawno wydanej trylogii obyczajowej o kobiecej miłości. Także wielka pasjonatka podróży, jedzenia i życia. Najlepsza kucharka według psich domowników i nie tylko.

Angelina Caligo

 

1. Co sprawiło, że zaczęłaś pisać?

Nic nie sprawiło. Po prostu pisałam, odkąd nauczyłam się wiązać literki w słowa, a słowa w wyrazy i tak dalej. Pisanie było przyjemne, odprężało, a zmyśleni przyjaciele nierzadko o niebo lepsi od tych, których widziałam na co dzień w szkole. Nie marzyłam, by zostać pisarką, nie chciałam, by ktoś czytał moje teksty - dopiero niedawno zobaczyłam, jaką frajdą są publikacje, ale jednocześnie jak wiele pracy trzeba włożyć w tekst. I, niestety, nie zawsze będzie on idealny.

2. Czym jest dla ciebie pisanie?

Pisanie jest dla mnie na razie dorywczym zajęciem, chciałabym jednak na nim zarabiać - nie tylko na pisaniu książek, ale na drobnych felietonach, artykułach i innych tekstach, dzięki którym będę mogła uwolnić się od tych wszystkim myśli.

3. Z czego czerpiesz jako pisarz?

Z życia. Ostatnio bratu na urodziny kupiłam książkę do pisania, której główną dewizą była myśl: kradnij jak artysta. Tak własnie jest z każdym rodzajem sztuki - wszystko zabieramy rzeczywistości: sąsiadowi, dziecku z naprzeciwka, facetowi sprzedającemu pączki w centrum studenckiego światka, babce z pociągu, która sama w dwa tygodnie objechała Albanię... Ot, wszystko jest inspiracją. Wszystko można, ale nawet trzeba przekształcić, by nasze postacie nie były takie papierowe.

4. Gdybyś mogła ukraść komuś talent pisarski, kto by to był i dlaczego?

W sumie to bardziej ukradłabym rozgłos takiemu Twardochowi. Natomiast jeżeli chodzi o talenty, to zazdroszczę, tego poetyckiego, Kai Kowalewskiej, której wiersze są niesamowitym chaosem, dającym ukoić duszę. To, co robi z kolorami i skojarzeniami nie daje mi normalnie czytać bardziej banalnej poezji i mój mózg rozkazuje mi się coraz to bardziej poetycko rozwijać.

5. Co robisz, gdy brakuje ci motywacji?

Przez trzy miesiące nie pisałam - bo siedziałam w domu. Siedzenie w domu nikomu nie służy, człowiek wariuje i jest absolutnie nieproduktywny. Jak zaś baba na studia pójdzie, to już zupełnie inna bajka. Inspirację czerpię z ćwiczeń, z otaczającego świata, z ludzi, którzy przechodzą i nigdy nie wracają.

6. Jaką radę dałabyś początkującym pisarzom?

Czytajmy. Wszyscy czytajmy, nawet jak wydaliśmy kilka książek. Czytanie nas ocali.

Więcej o Angelinie, dowiesz się tutaj:

 

 

Zdjęcie: pixabay.com - Fill


Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)