Pisarze pisarzom. Hanna A. Greń

z Brak komentarzy

Hanna A. Greń

Rozpoczynamy nowy cykl wpisów, do udziału w którym zaprosiliśmy innych pisarzy. Osoby, które albo dopiero co wydali swoje pierwsze powieści, albo już od dawna zachwycają żyjącymi w nich historiami. Postanowiłyśmy każdemu z nich zadać pięć podobnych pytań. Będzie to również w pewny stopniu eksperyment, ponieważ same jesteśmy ciekawe jak bardzo mogą różnić się od siebie pisarze i czy te różnice znacząco wpływają na ich twórczość.

Co mamy na celu? Po pierwsze chcemy pokazać jaką drogę musi przejść pisarz, aby wydać swoją książkę. Po drugie, uważamy, że od każdego można nauczyć się czegoś nowego.

Serdecznie zapraszamy!

 

 

Hanna Greń, urodziła się 08.01.1959 roku w Wiśle, studiowała ekonomię na Akademii Ekonomicznej w Katowicach i z ekonomią związała swoje życie zawodowe. Do 2014 roku była właścicielką biura rachunkowego, a od trzech lat zajęła się wyłącznie pisaniem. Mieszka w Bielsku-Białej. Jest mężatką. Jej hobby to wędkowanie i zbieranie grzybów, a także szycie i haftowanie. Czytanie również, ale to już bardziej uzależnienie niż hobby.

 

Hanna A. Greń
Dorobek literacki:

Wiślański cykl kryminalny:

Cień Sprzedawcy Snów – Novae Res, rok 2014
Cynamonowe dziewczyny – Replika, rok 2016
Otulone ciemnością – Replika, rok 2017
Uśpione królowe (poprawione wydanie Cienia Sprzedawcy Snów) – Replika, rok 2017
Wilcze kobiety – Replika, planowane wydanie w styczniu 2018 roku
Polowanie na Pliszkę (powieści obyczajowe):
Jak kamień w wodę – Replika, rok 2017
Światełko w tunelu – Replika, rok 2017

Inne publikacje:

Opowiadanie Czterdzieści metrów samotności, uznane za najlepsze opowiadanie lipca 2015 na portalu opowiadania.pl, opublikowane w czasopiśmie „W sanatorium”
Drabble i shorty, publikowane w „Drabble na niedzielę”.

1.Co sprawiło, że zaczęłaś pisać?

Od chwili, gdy nauczyłam się czytać, a stało się to bardzo wcześnie, wymyślałam alternatywne rozwiązania wątków czy inne zakończenia przeczytanych książek. Wymyślałam też własne historyjki i gdy tylko opanowałam sztukę pisania, zaczęłam przelewać je na papier. Nigdy natomiast nie zdołałam dokończyć pisania powieści, choć wielokrotnie zaczynałam. Udało się to dopiero z Cieniem Sprzedawcy Snów, który stał się moim debiutem literackim.

2.Czym jest dla ciebie pisanie?

Najczęściej pisanie jest dla mnie remedium na wszelkie zmartwienia i kłopoty. Pisząc, odrywam się od rzeczywistości i żyję życiem bohaterów, dzięki czemu nie myślę o własnych problemach.

Pisanie jest też relaksem, odskocznią od codziennych obowiązków. I jest również ciężką orką, gdy naraz brakuje mi dobrego pomysłu na dobrą scenę, a deadline zbliża się nieubłaganie.

3. Z czego czerpiesz jako pisarz?

Z życia, które pisze najlepsze scenariusze. Z codziennych obserwacji ludzkich zachowań. I przede wszystkim z własnej zwyrodniałej wyobraźni.

4.Gdybyś mogła ukraść komuś talent pisarski, kto by to był i dlaczego?

Nie wskażę konkretniej osoby, gdyż jest ich wiele i od każdej z nich chętnie podkradłabym jakąś cechę. Wśród okradzionych osób z pewnością znalazłyby się takie nazwiska jak Małgosia Rogala, Agnieszka Lis, Jo Nesbo, Philip Kerr czy Dolores Redondo.

5.Co robisz, gdy brakuje ci motywacji?

Nigdy nie piszę na siłę, gdyż przekonałam się, że to kompletna strata czasu – zawsze potem musiałam kasować te sklecone w męce fragmenty, bo były po prostu słabe. Jeśli nie mam pomysłu lub po prostu mi się nie chce, odpuszczam bez żalu i wyrzutów sumienia. Nie jestem Mrozem, nie muszę pisać sześciu książek rocznie. W takich chwilach po prostu zajmuję się czymś innym – szyję, haftuję czy oglądam jakiś film.

6. Jaką radę dałabyś początkującym pisarzom?

Przede wszystkim powinni uzbroić się w cierpliwość, w tym fachu bowiem nic nie przychodzi od razu. Najpierw żmudnie wklepujemy w komputer zbitki liter stanowiących treść książki, potem czytamy i poprawiamy. Następny etap to wysyłka do wydawnictwa, i tu znowu przyjdzie nam czekać na odpowiedź. A gdy już podpiszemy umowę, to najpierw musimy czekać na plik po redakcji, potem na plik po ostatecznej korekcie, wreszcie na premierę. A jeśli ktoś jest taki jak ja i nie znosi czekania, tylko chciałby wszystko mieć już, natychmiast i bezzwłocznie, to owo czekanie jest naprawdę ćwiczeniem charakteru.

Druga rada jest dla tych, do których uśmiechnęło się szczęście i zostali wydani. Nie traktujcie cudzych opinii o swojej książce jak prawd absolutnych. Dobrze, że są tacy, co chwalą, ale na pewno znajdą się inni, którzy nie zostawią na książce suchej nitki. Gdybyśmy mieli brać sobie do serca te wszystkie sprzeczne oceny, skończyłoby się to pomieszaniem zmysłów. Ja staram się pisać takie książki, jakie sama lubię czytać, ponieważ wiem, że wszystkim i tak nie dogodzę. Nie każdy ma taki sam czytelniczy gust, i bardzo dobrze, bo dzięki temu na rynku książki mogą zaistnieć różni twórcy, a czytelnicy mają możliwość wyboru.

Więcej o Hannie możecie się dowiedzieć tutaj:
Zdjęcie: pixabay.com- Fill

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło