Poradnik: Jak napisać książkę? Część 2

z Brak komentarzy

Ostatnio mówiłam o samych początkach rozmyślania o książce, warto wziąć się za kolejne punkty.

5. Nie opieraj się na wyświechtanych motywach

Nie zabieraj się za to, co jest modne, co jest najbardziej na topie. Dlaczego? Bo nie masz zamiaru być kalką innego pisarza?

Igrzyska śmierci – Niezgodna

50 twarzy Greya – Cykl o Alexie Crossie

Już wiesz o co chodzi, prawda?

Tak samo jest z fantasy – wampiry, elfy i inne stworki, które wyeksploatowano w każdy możliwy sposób. Wampiry to już w ogóle wiodą prym w najczęściej wykorzystywanych postaciach fantastycznych. Warto stworzyć swoje własne rasy.

6. Kim jest twój bohater główny?

Najważniejsza postać w książce. To na nim skupia się uwaga czytelnika. Może go kochać, albo nienawidzić, ale na pewno nie powinien przejść obok niego obojętnie, bo to samobójstwo nie tylko dla historii, ale również dla pisarza, zwłaszcza, jeśli jest debiutującym pisarzem.

Nie wolno dopuścić do tego, by czytelnik zastanawiał się, po co jest tam ta postać?

Oprócz celu, główny bohater musi być charakterystyczny, czymś się wyróżniać na tle innych ludzi, ale również walczyć o swoje. Owszem, na początku może opierać się temu, co niesie mu los, ale w końcu zmieni swoją decyzję i stanie do walki. Bohater, który nie działa, lecz poddaje się jest postacią nie wartą uwagi nie tylko czytelnika, ale również pisarza. Po co tracić czas na kogoś, kto nie walczy o swoje marzenia?

7. Kłopoty, kłopoty i jeszcze raz kłopoty

Bez nich nie ma żadnej książki. To one dodają smaczku historii i wystawiają bohatera na próbę. Czytelnicy chcą czytać o zmaganiach bohatera, o tym, jak życie rzuca mu kłody pod nogi. Nie można doprowadzić do tego, że bohater nie kiwnie palcem, a już wszystko dostaje. Dlaczego? To byłoby po prostu nudne!

Niech bohater pogimnastykuje się, by uzyskać to, co pragnie najbardziej na świecie.

8. Nie wpadnij w pułapkę deus ex machina

Czyli wykorzystanie „boga z maszyny”, który ratuje bohatera, kiedy ten nie wie jak uciec z pułapki. Niektórym początkującym pisarzom, a nawet tym, co publikują powieści zdarza się wykorzystać postać bóstwa, pomagającemu głównej postaci wyjść z opresji. Nie muszę mówić, że dla czytelnika jest jak pokazanie środkowego palca. Bohater musi sam znaleźć rozwiązanie, jak wykaraskać się z tarapatów.

Prawie sama esencja o pisaniu książki, prawda? Jednak to nie jest koniec. Do skończenia książki zostało jeszcze kilka punktów, ale to już w następnym artykule.

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz