Przeciwnik bohatera – antagonista

z Brak komentarzy

antagonista

Powieść bez głównego bohatera nie istnieje, ale także bez antagonisty nie ma sensu siadać do pisania, bo z kim lub czym ma walczyć nasza postać? Przeciw komu i czemu ma się przeciwstawić? Kto lub co będzie napędzać, stawiał wyzwania i wrzucał bohatera w kłopoty?

Jednak antagonista nie jest jedynie oponentem głównej postaci, ale również osobą, na którą czytelnik może przenieść swoją nienawiść i agresję. Bo dlaczego on wciąż mąci w życiu bohatera? Jakim prawem uderza w ulubioną postać?

Ale…

Czy antagonista zawsze jest zły?

Na dobrą sprawę większość złoczyńców nie jest zła do szpiku kości. Oczywiście, stają okoniem do głównego bohatera, ale to nie oznacza, że jest zagrożeniem dla wszystkich. On po prostu ma przeciwne cele w stosunku do celów głównej postaci.

Tak, antagonista również ma cele, bo po co miałby się zmagać z najważniejszą postacią w powieści? Jaką by miał motywację do walki? Nikt nie będzie produkował się bez podstaw, nawet złoczyńcy nie tracą energii dla zwykłej zabawy.

Kim może być antagonista?

Każdym.

Ludzie potrafią przemienić się w bezwzględną osobę, jeśli tylko są mocno zmotywowani, a gra jest warta świeczki. Nawet więcej, dana sytuacja staje się zagrożeniem dla uporządkowanego świata konkretnej osoby.

Czy zależało ci na czymś tak mocno, że robiłeś wszystko byle tylko to dostać? Albo obawiałeś się utracić coś, co ma dla ciebie dużą wartość? Jak się wtedy zachowywałeś? Walczyłeś o to? I czy uważasz, że w tamtym momencie byłeś zły charakterem? Niekoniecznie, prawda? Również antagonista może nie brać pod uwagę, że jest nim.

Trener, który jest ostry dla swojego podopiecznego, bo według niego surowa dyscyplina przynosi więcej efektów niż zbytnie pobłażanie. Im mocniej przycisnę tym będzie lepszy.

Ojciec, który nie pozwala córce wyjść za ukochanego mężczyznę, bo ma dla niej o wiele lepszą partię. Robię to dla niej, by miała w życiu łatwiej, a przy tym dupku skończy na bruku.

Szef, który boi się utraty stanowiska, bo nowozatrudniony pracownik jest od niego lepszy, więc robi wszystko by umniejszyć zasługi pracownika. Ciężko pracowałem na to stanowisko, żeby teraz jakiś nowy cwaniak mnie wygryzł.

Jak widać, antagonista ogranicza swoją bezwzględność tylko w określonym aspekcie życia, w pozostałych jest całkiem zwyczajnym człowiekiem.

Utarło się, że antagonista jest zły, paskudny i w ogóle powinno się go omijać z daleka, jednak w prawdziwym życiu nikt nie jest czarno biały, ma swoje odcienie szarości, a biel nie zawsze jest nieskazitelna.

Czy przeciwnik głównej postaci musi być silny?

Powinien. Im silniejszy, tym trudniejszy do pokonania. Bohater musi pokonywać przeciwności, upaść na kolana przed swoim przeciwnikiem i się poddać lub też odbić się od dna i zwyciężyć.

Im mniej niebezpieczny jest czarny charakter tym mniej niebezpieczeństw czeka na bohatera, co powoduje, że motywacja głównej postaci do walki drastycznie spada.

Robert walczący z ojcem ukochanej dziewczyny.
VS
Michał walczący z ojcem dziewczyny, który jest szefem mafii/poważanym politykiem/szefem korporacji.

Który z nich będzie miał trudniej i przy okazji fabuła będzie ciekawsza?

Dziennikarz, który chce ujawnić skandal radnego miasta.
VS
Dziennikarz, który chce ujawnić skandal prezydenta państwa.

To samo pytanie – która fabuła będzie mocniejsza?

Jak to mówią: im gorzej, tym lepiej. Dlatego nie oszczędzajmy bohaterowi kłopotów, a antagoniście nie odbierajmy siły, wszak ma to być walka życia.

Czy można napisać opowieść bez spersonifikowanego przeciwnika?

Oczywiście, zdarzają się historie, gdzie antagonista nie jest człowiekiem, a bohater walczy z naturą, społeczeństwem, maszyną odmawiającą współpracy i wieloma innymi zagrożeniami. Jednak takie historie pisze się o wiele trudniej. Dlatego wielu pisarzy nadaje ludzkie cechy przedmiotom lub siłom natury. Opisywane są tak, jakby miały zdolność odczuwania i motywowania swoich reakcji. Uczłowiecza się roboty, duchy, bóstwa, zwierzęta, czy samochody.

Obojętnie, czy antagonista jest człowiekiem, czy spersonifikowaną siłą natury lub też przedmiotem muszą łączyć je główne cechy: bezwzględność, bezkompromisowość i determinacja w dążeniu do określonego celu.

Zdjęcie: unsplash.com

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)