Recenzje książek – Dziewiąty wyrok oraz Gildia Magów

z Brak komentarzy

drewniana taca z herbatą i książką

Od dzisiaj rozpoczynamy nowy cykl wpisów - recenzje książek. Co jakiś czas na blogu będą się pojawiać nasze recenzje.

Ostatnio przeczytałam dwie książki - kryminał Jamesa Pattersona i Maxine Paetro Dziewiąty wyrok oraz pierwszy tom trylogii fantasy Trudi Canavan Gildia Magów.

Na pierwszy ogień poszedł kryminał, zwłaszcza że znam książki Jamesa Pattersona od dłuższego czasu i mam sentyment do tego pisarza. Dziewiąty wyrok jest kolejną częścią cyklu z Kobiecego Klubu Zbrodni. Lindsey Boxer oraz jej przyjaciółki – Cindy, Claire oraz Yuki mierzą się nie tylko ze swoimi problemami, ale również z seryjnym zabójcą, nazwanym przez policję San Francisco Szminkowym Zabójcą. Jednak to nie wszystko, co autorzy przygotowali dla czytelnika. Pojawia się wątek złodzieja biżuterii - okradającego bogatych ludzi - zwanego Kotem Dachowcem, jak również morderstwo Casey Dowling, żony gwiazdora filmowego, która spycha inne sprawy w najdalszy kąt. Jednak Szminkowy Zabójca nie poprzestaje na jednej zbrodni. Giną kolejne matki z małymi dziećmi, a główna bohaterka staje się zabawką w jego rękach.

Na pewno nie jest to jedna z najlepszych książek Jamesa Pattersona, ale krótkie i dynamiczne rozdziały nie pozwalają się od niej oderwać, a końcowe rozdziały wręcz zmuszają czytelnika do sięgnięcia po kolejny tom z serii.

Dla mnie to doskonała powieść do czytania podczas urlopu, ale również na długie zimowe wieczory, które niedługo nas czekają.

 

Drugą książkę – Trudi Canavan Gildia Magów zostawiłam do przeczytania w czasie podróży do Warszawy. Z Alicją udałyśmy się na początku sierpnia do Polskiego Radia Czwórka, by podczas audycji Strefa Prywatna mówić nie tylko o nauce pisania, ale również dlaczego warto czytać książki. Jeśli przeoczyłeś audycję to bez problemu możesz odsłuchać ją na stronie radia.

W pociągu spędziłam ponad 12 godzin, by dojechać i wrócić z Warszawy, więc na spokojnie mogłam przeczytać książkę, co właściwie prawie mi się udało. Pozostałe sto stron dokończyłam w domu.

Co najbardziej urzekło mnie w tej powieści?

Właściwie pierwsze zdanie wciąga czytelnika w magiczny świat i nie chce puścić. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz książka fantasy tak mnie wciągnęła. Gildia Magów wprowadza nas w miejsce, gdzie ostre podziały społeczne spychają niżej urodzonych do slumsów, a tym samym zamykają im drogę na poprawę swojego losu. To samo dzieje się w Gidlii Magów, gdzie czarodziejami mogą być tylko osoby wysoko urodzone. Jednak Sonea – główna bohaterka opowieści odkrywa w sobie ogromną moc. Jak przystało na „bylca” nie ufa czarodziejom, próbując ukryć się w podziemnych korytarzach należących do Złodziei. W Gildii Magów zdania są podzielone – część czarodziejów uważa, że powinna uczyć się razem z nowymi adeptami magii, inni, iż to niedopuszczalne by żebraczka miała dostęp do wiedzy przeznaczonej tylko dla arystokracji.

Co raziło w tej książce?

Nadużywanie imion. Zwłaszcza w momentach, gdzie wiadomo było, kto do kogo mówi. Jednak mimo tego mankamentu nadal jestem oczarowana światem przedstawionym w Gildii Magów i nie mogę się doczekać, by sięgnąć po drugi tom.

Photo: unsplash.com - Annie Spratt

MonikaSyminowicz-podpis

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)