Udział w konkursach, a pisanie powieści. Pędziwiatry

z Brak komentarzy

sposób pisania

Wszędzie powtarzają, aby szlifować warsztat, pisać tyle, ile się da oraz przede wszystkim czytać, czytać, czytać, ponieważ to właśnie poprzez czytanie poznajemy styl oraz zapoznajemy się z obecnie obowiązującymi trendami. Jednak warto sobie zadać pytanie: co chcemy osiągnąć, i którą drogę wybrać?

Tak naprawdę szlifować umiejętności pisarskie możesz na wiele sposobów. Najważniejszym z nich jest czytanie, a także odpowiedni odbiór krytyki twoich tekstów, nie umniejszając przy tym procesowi tworzenia samemu w sobie, czy też redakcji.

Dzisiaj chcę jednak wprowadzić podział na dwie główne drogi, jakimi możesz podążyć, aby osiągnąć swoje marzenia. Po pierwsze pragnę nadmienić, że obie prowadzą do wydania powieści, choć będą się nieco od siebie różnić. Od razu dodam, że zawsze zachęcam od rozpoczęcia pracy nad warsztatem poprzez uczestnictwo w kursach kreatywnego pisania, bo przekonałam się na własnej skórze, jak wielkie efekty przynoszą.

Jaki jest twój sposób pisania?

Wielu pisarzy opiera swoje marzenia, dotyczące wydania książki, na szybkim doprowadzeniu projektu do końca. Od pierwszych stron, ba, nawet linijek, marzą, by ich powieść została wydana tak szybko, jak tylko dadzą radę ją ukończyć. Spędzają nad nią długie godziny, czasem nie jedzą, nie śpią, maksymalizując wysiłki, by skończyć powieść w jak najkrótszym czasie. A kiedy tylko skończą, rzadko czekają z wysłaniem, śpiesząc się, jakby śmierć miała zakuć ich w dyby. Jakby właśnie kończył im się czas. Całkiem zapominają o innych możliwościach, jakie oferuje pisanie, odsuwając od siebie wszystko, w tym także rzeczywistość.

Jest to oczywiście krótka charakterystyka osób zaczynających, ponieważ z czasem uczą się, jak łączyć pracę pisarską z normalnym życiem. Zdarza się, że udaje im się nawet odpuścić i dać sobie chwilę wytchnienia, która jest tak naprawdę niezbędna do efektywnego stworzenia niezwykłego dzieła. U jednych trwa to dłużej, u innych krócej, lecz wszyscy uczymy się na własnych błędach, nieprawdaż? Ja należę do tej grupy, niestety, a może na szczęście. Ciężko mi określić.

W takim przypadku, jeżeli ci pisarze włożą wystarczająco wiele pracy w swoją książkę i odpowiednio ją poprawią, to stosunkowo szybko osiągną swój cel - wydanie książki.

Jednak sądzę, że jest to ciężka droga, ponieważ bez wcześniejszych publikacji, nie udało im się nawet liznąć wydawniczego świata czy zapoznać się z prawdziwą korektą.

Pędziwiatry, tak, to chyba dobre określenie tej grupy. Pędzą na łeb na szyję, byle gnać, nie myśląc o potem, nie planując, a jeśli już to te plany są ograniczone do powieści, lub też bardzo uogólnione.

 

Zdjęcie: unsplash.com - Anastasia Zhenina

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)