Udział w konkursach, a pisanie powieści. Wytrwali

z 1 komentarz

W poprzednim wpisie nawet słowem nie wspomniałam o braniu udziału w jakichkolwiek konkursach czy zabawach pisarskich. Zostało to spowodowane tym, że opisywałam grupę pisarzy, prawie nie zajmującą się konkursami lub nie czującą się dobrze w realiach, jakie narzucają one na autora.

Dzisiaj zajmiemy się drugą grupą, zgoła odmienną od przedstawionej w poprzednim wpisie, w którym opisałam Pędziwiatry.

 

Kolejna grupa jest zupełnie inna.

Pisarze ją prezentujący zazwyczaj dokładnie rozważają kolejne kroki, dobrze przygotowując projekt, nad którym obecnie pracują. Nie jest im ciężko skupić się na innych projektach, krótszych, wymagających mniej czasu, ponieważ ich główna powieść może poczekać, poleżeć kilka dni, dzięki czemu zyskają na nią świeże spojrzenie. I to własnie oni interesują się wszelakimi konkursami literackimi, jakie pojawiają się tak naprawdę co chwilę. Wybierają odpowiedni, przygotowują fabułę, plan i piszą go. A powieść czeka i dojrzewa. Gdy skończą, załóżmy opowiadanie na konkurs grozy, wracają do powieści. Odkrywają wtedy, co mogą zrobić, aby usprawnić jej historię, płynność, styl. Po prostu, wiedzą, jak sprawić, by powieść była lepsza. Dzieje się tak dlatego, że nie skupiają się na wydaniu powieści za wszelką cenę w krótkim czasie, a raczej na jej odpowiednim dopracowaniu. A właśnie dzięki udziałowi w konkursach, mogą to uczynić. Każdy kolejny napisany tekst nie dość, że poszerza ich pisarskie horyzonty, to w dodatku pozwala dojrzeć nowe błędy w całokształcie swojego pisania.

Właśnie dlatego powieść, która wyjdzie spod pióra jednego z takich pisarzy przedstawia naprawdę wysoki poziom, a przynajmniej przedstawiać go powinna.

Nazywam ich Wytrwałymi, ponieważ dzięki tej cesze, wytrwałości, osiągają świetne efekty. Jednak przez uczestnictwo w konkursach, pisanie powieści zabiera im o wiele więcej czasu niż Pędziwiatrom.

Obie grupy mają swoje mocne i słabe strony. Oczywiście, pragnę nadmienić, że oba wpisy stanowią jedynie moje luźne spostrzeżenia oraz, że przedstawiony przeze mnie podział jest bardzo ogólny, ponieważ znam również ludzi, którzy przez długi czas pracują nad własną powieścią, nie biorąc w tym czasie udziału w konkursach. Chociaż nie mogę powiedzieć, że nie piszą jednocześnie krótkich form, zostawiając je czasem tylko do swojego użytku.

A ty, do jakiej grupy się zaliczasz? A może wyróżniłbyś jeszcze jakąś grupę?

Zdjęcie: unsplash.com - Kelly Sikkema

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)