Wysyłanie tekstu na konkurs literacki

z Brak komentarzy

Wysyłanie tekstów na konkursy literackie

Długo zastanawiałam się, czy rozpisywać się na temat wysyłania tekstu na konkurs literacki. Wydawałoby się, że poruszanie tego wątku w oddzielnym wpisie nie ma sensu, bo co to za problem wysłać tekst na konkurs i napisać e-mail do organizatorów konkursu. Każdy to potrafi.

Cóż… Nie każdy.

Kiedyś organizowałyśmy konkursy literackie, teraz prowadzimy wyzwania pisarskie i wówczas dostajemy wiadomości od osób, które chcą wziąć udział w wyzwaniu.

Co najbardziej rzuca się w oczy?

Niestosowanie się do wytycznych. Wiele osób w ogóle ignorowało informacje, jakie zamieszczałyśmy w treści wyzwania.

Czyja to praca?

Specjalnie w marcu zaznaczyłyśmy – podkreśliłyśmy i pogrubiłyśmy, żeby rzucało się w oczy -, by zatytułować pracę i podpisać się imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem. Zrobiło to tylko kilka osób. Reszta, albo się nie podpisała, albo nie zatytułowała pracy. Niektórzy nie zrobili obydwóch rzeczy. Czy naprawdę aż tak się wstydzą tego co napisali? Czy po prostu to zwykłe niedbalstwo?

Mogę przekroczyć limit?

Nagminne pytanie przy każdym konkursie, czy wyzwaniu pisarskim. Podejrzewam, że przy innych konkursach organizatorzy również dostają takie wiadomości: Mogę nagiąć limit? To tylko 100 znaków, zaledwie kilka słów. Niestety, limit to limit. Po to jest określony w regulaminie, by się go trzymać. Jeśli jednej osobie pozwoli się na przekroczenie limitu to jak poczuje się reszta konkursowiczów, którzy z mozołem próbowali zmieścić się w limicie?

Zatytułuj swój e – mail

Choć jest to problem minimalny, bo wiadomość bez tytułu dostałyśmy dwa lub trzy razy to jednak warto o tym wspomnieć. Dla organizatora konkursu niezatytułowany e – mail jest niebezpieczny. Przypomnij sobie, ile razy dostałeś wiadomość od jakieś osoby, a w rubryce tytuł rzuca się w oczy: Bez tytułu. W czasach, gdy na każdym kroku czają się wirusy trudno zaufać nadawcy wiadomości, jak nawet nie potrafił przeznaczyć kilka sekund na napisanie kilku słów.

A wystarczy tak niewiele:

Praca na konkurs – Miłość nad morzem
Wyzwanie pisarskie – Złapać króliczka

Często organizatorzy w regulaminie od razu narzucają tytuł wiadomości. Dla nich jest to ułatwienie pracy. Obecnie skrzynki pocztowe są zapchane przez różne reklamy, czy spam. Wiadomość bez tytułu prawdopodobnie od razu wyląduje w koszu, a tego przecież nie chcesz.

Co się będę rozpisywał?

Okej, wiadomość zatytułowana, praca konkursowa załączona i wysyłamy. A co z treścią w e – mailu? Tego doświadczałyśmy bardzo często – brak jakiegokolwiek zdania w treści wiadomości. Otwierasz list, a tam tylko załącznik i ani dzień dobry, ani pocałuj… no, wiadomo w co. Nic, żadnej interakcji.

Rozumiem, że czasem nie ma się pomysłu na to, jak napisać do organizatora konkursu. Nikt nie wymaga, by od razu pisać w treści elaboraty, ale chociaż ze dwa zdania warto wyprodukować. Napisałeś pracę na konkurs to i te dwa zdania nie będą katorgą.

Jak ja to robię? Najprościej jak się da:

Dzień dobry,

przesyłam tekst na konkurs – Miłość nad morzem.
Tekst liczy 24 936 znaków ze spacjami.
Proszę o potwierdzenie, czy tekst dotarł.

Pozdrawiam,
Monika Syminowicz

I więcej nie trzeba. Naprawdę. Raptem trzy zdania, a wiadomość wygląda o wiele lepiej.

Mam nadzieję, że od teraz ułatwisz życie organizatorom konkursów literackich.

Zdjęcie: pixabay.com - philippechazal

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)