Za co kochamy pisanie – za możliwość śpiewania słowami

z 2 komentarze

 

Ilu pisarzy na świecie, tyle pomysłów za co kochają pisanie i dlaczego nie potrafią się bez niego obejść. Dzisiaj przedstawiam kolejny z moich własnych powodów, dla których pisanie jest jedną z najważniejszych rzeczy w moim życiu.

W ciągu całego życia skupiałam większość swojej energii na znalezieniu własnej życiowej pasji. Najpierw było jeździectwo. Uczęszczałam do klubu sportowego, skakałam, jeździłam na zawody regionalne. Czasem nawet udało mi się coś wygrać. Później przyszedł czas na śpiewanie. Zaczęłam brać lekcje, znalazłam zespół, a potem drugi, z którym wiązałam pewne plany na przyszłość. Pisałam teksty piosenek i układałam do nich melodie. Jednak wszystko to się rozpadło jakby samoczynnie.

Przestałam jeździć konno, kiedy moja trenerka wyjechała za granicę. Znajomości, które miały być ze mną na całe życie nagle się skończyły, lub przeszły do stanu uśpienia, z którego wychodzą jedynie z okazji świąt lub urodzin.

Przestałam śpiewać, gdy poszłam na studia i nie miałam już czasu na próby i szkolenie swojego warsztatu. Nie pisałam więcej piosenek, bo mój głos nie byłby w stanie ich zaśpiewać, a to byłoby coś okropnego.

Jednak pośród tych wszystkich zakrętów, jakie brałam oraz nietrafionych decyzji zawsze odnajdywałam drogę do pisania. Zaczęłam, mając niespełna dwanaście lat. Później przestałam, by znowu zacząć kilkanaście lat później.

Czy jest coś czego żałuję?

Śpiewu. Brakuje mi go za każdym razem, kiedy słyszę piosenki, jakie kiedyś wykonywałam, a dzisiaj mój głos załamuje się po zaledwie kilu dźwiękach.

Jednak od czego mam pisanie?

Mogę śpiewać słowami, łącząc je w zdania i przelewając na pustą kartę papieru.

Mogę budować rytm narracji, tak by melodia sama się układała w spójną całość.

Mogę kroczyć twórczą ścieżką, nie martwiąc się, czy mój instrument się nie zbuntuje.

Mogę to i wiele więcej.

A wszystko zawdzięczam pisaniu.

DOBRY PODPIS

Zdjęcie: pixabay.com - Sailiks
Grafika na zdjęciu - Monika Syminowicz
Za co jeszcze kochamy pisanie?
Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)