Za co kochamy pisanie – za naukę przyjmowania krytyki

z 6 komentarzy

 

 

Miłość okazuje się być uczuciem ciężkim w swoich konsekwencjach, jednak mimo, że czasem jest trudna, zawsze nas wzbogaca. Tak odbieram krytykę, za którą jestem wdzięczna.

Pisanie można naprawdę kochać za niezliczoną ilość rzeczy, które dzięki niemu zyskałam. Za możliwość nauki, znalezienie przewodnika, nauki pokory, samotności, za odnalezioną pasję i wiele, wiele innych. Sądzę, że i dla ciebie pisanie oznacza równie wiele, a na pewno inaczej.

Czemu inaczej?

Ponieważ pokochałam pisanie za krytykę.

Zapytasz pewnie, dlaczego? Przecież krytyka jest przykra i pokazuje tekst spod naszego pióra w najgorszym świetle.

Oczywiście się z tym zgadzam. Ale czy wiesz w jakim celu? Czy po to, aby pokazać mi, że nie powinnam pisać? Że jestem w tym kiepska, a mój tekst nie nadaje się do niczego innego jak tylko do przeniesienia do folderu 'Kosz'?

Nie, nie i jeszcze raz nie. 

Tak pisarz odbiera krytykę na samym początku pisarskiej drogi. Pisarz, który nie został z nią wcześniej zaznajomiony, lub poznał ją tylko z tej dekonstruktywnej strony.

Dobra, konstruktywna krytyka nigdy nie uderza w osobę pisarza. Ma na celu pokazanie słabych oraz mocnych stron jego tekstu, aby miał możliwość rozwoju oraz szlifowania warsztatu.

I za to właśnie pokochałam pisanie. Za możliwość doskonalenia i za naukę przyjmowania krytyki. Uwierzcie wcale nie jest rzeczą łatwą, przyjemną i bezkonfliktową. A jednak jest niezbędna.

Poza tym, dzięki temu, że nauczyłam się przyjmować krytykę swoich tekstów, pomału zauważam, że również w życiu prywatnym jest mi łatwiej zmierzyć się z nieprzychylną opinią, czy krytyką mojej osoby.

Pisanie pomaga na różne sposoby i dzięki niemu stajemy się lepszymi ludźmi. Mniej podatnymi na zranienia i bardziej odpornymi na złe słowa innych.

Słowa ranią, ale również słowa leczą.

Zdjęcie: unsplash.com - Christian Hebell
Grafika na zdjęciu - Monika Syminowicz
 

DOBRY PODPIS

 

Za co jeszcze kochamy pisanie?
Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)