Za co kocham pisanie – za rezygnację z mało ambitnych zajęć

z Brak komentarzy

 

Telewizja, internet, bezmyślne wymiany zdań, lenistwo, marnowanie czasu. Z tego w większości musiałam zrezygnować. I nawet nie wiesz, jak się z tego cieszę.

Dokonaj wyboru

Dokonywanie wyboru jest trudną sztuką, której uczymy się przez całe życie. Pisanie nauczyło mnie swoistej selekcji oraz sposobu wykonywania pewnych czynności w bardziej efektywny niż dotąd sposób.

Mówiąc szczerze, nie sądziłam, że to jest możliwe. Mam dwójkę synków rozrabiaków. Wulkany energii i miłości, którą do mnie pałają, a że nie widujemy się bardzo często chcą ukraść każdą moją wolną chwilę. Właśnie starszy krzyczy mi do ucha, że jest tarczą. Nie wiem, nie wnikam. Ale dążę do tego, że jestem im wdzięczna za tę zaborczość i cenię sobie każdą spędzoną z nimi minutę.

Jednak chcę, a teraz to już muszę, znaleźć trochę czasu dla pisania - pomijam całkiem kwestię, że trochę to zawsze za mało - i przez to muszę tak organizować czas, aby zadowolić szkraby oraz własne potrzeby. Udaje się. W większości.

Cieszę się, że dla pisania zrezygnowałam z tych wszystkich zabieraczy czasu, ponieważ czułam, że one mnie tylko zatrzymują przed zrobieniem kroku naprzód. A przecież nie o to chodzi, by stać w miejscu, lecz by się rozwijać. Nie mówię, że przyszło mi to lekko, wręcz przeciwnie. Jednak teraz osiągnęłam już taki punkt, w którym rezygnuję nawet ze spania, aby tylko napisać dalszy ciąg opowiadania, kolejny rozdział książki, spisać nowy pomysł, czy zwyczajnie usiąść do korekty.

Czasem jest trudno, nawet bardzo. Oczy się kleją, zasypiam z makijażem na twarzy albo z twarzą na klawiaturze, ale zawsze wtedy przypominam sobie czego tak naprawdę pragnę i co ważniejsze - dlaczego.

Dzisiaj chcę ci życzyć umiejętnej selekcji; trafnych wyborów, na drodze pisarskiego rozwoju!

Wybieraj mądrze, bo każda decyzja wpływa na twoje życie.

 

Zdjęcie: pixabay.com - Lisansetsm
Grafika na zdjęciu - Monika Syminowicz

Za co jeszcze kochamy pisanie?
Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)