Zabij swojego bohatera! Za czy przeciw? Cz. 1

z Brak komentarzy

Pisarz staje przed wieloma wyborami. Często można je porównać do wyborów życiowych, bo czyż nasi bohaterowie nie są dla nas postaciami naprawdę istniejącymi? Jeżeli tak się dzieje i udzieli się również czytelnikom, wywołamy u nich emocje i sprawimy, że odbiorcy będą  przejmować się dokonanymi przez bohatera wyborami oraz ścieżkami, na jakie wkroczy. Jednak jeden wybór nigdy nie jest prosty – zabić czy nie zabić?

Oto jest pytanie!

Sztuka zabijania

Doskonale zdaję sobie sprawę, że wśród was znajdują się zarówno przeciwnicy uśmiercania bohaterów, jak i zwolennicy wywoływania u czytelników emocji poprzez pozbywanie się kolejnych postaci.

W tym tekście chcę jednak pokazać, że zabijanie bohaterów opłaca się bardziej, niż ich oszczędzanie. Nawet wtedy, gdy sami za bardzo się do nich przywiązaliśmy, a może przede wszystkim wtedy?

Śmierć bohatera wzbudza emocje

Zabicie bohatera jak niewiele innych sytuacji wywołuje u czytelnika szczególnie silne emocje. Co więcej, te emocje często oscylują na granicy fascynacji (co będzie dalej?), przerażenia (jak teraz uda im się ocalić osadę?), rozpaczy (dlaczego?!), a czasem również nienawiści skierowanej do samego autora. Wiadomym jest, że nikt nie chce stać się znienawidzonym autorem, dlatego każde uśmiercenie bohatera powinno się wcześniej dobrze przemyśleć i zaplanować. A z pewnością nie przesadzać.

Śmierć bohatera powoduje komplikacje

Uśmiercenie bohatera stanowi wspaniały sposób, aby postawić inne postaci przed trudnymi wyborami. Część będzie zapewne opłakiwać utraconą miłość, przyjaciela od serca, przeżywać żałobę, podczas gdy reszta może poczuć ulgę, a nawet radość. Jednak nie jest najważniejsze, że postaci przeżyją śmierć innego bohatera (chociaż nie możemy o tym zapominać) – najważniejsze, że czytelnik będzie współodczuwał całą gamę emocji wraz z resztą bohaterów, a jego ciekawość sięgnie zenitu.

Śmierć bohatera rozwiązuje problemy

Czyli druga strona medalu. Może się zdarzyć, że dana postać przestanie być nam dłużej potrzebna lub wręcz zacznie przeszkadzać w rozwoju akcji. Oczywiście, można wysłać ją w daleką podróż, jednak zabicie jej jest równie skuteczne (a z pewnością nieodwracalne) i  wywołuje więcej emocji, jak pisałam wyżej. Ale uwaga! Zabijanie naddatku twoich bohaterów nie powinno stać się rutyną, w przeciwnym razie każda kolejna śmierć nie wywoła już emocji, a czasem może w ich miejscu wywołać irytację czy wręcz znudzenie.

Oczywiście, nie wyczerpałam tematu, więc już teraz zapraszam na kolejny artykuł, ktory ukaże się niebawem.

Zdjęcie: pixabay.xom - Yomari

 

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło

Latest posts by Alicja Wlazło (see all)