Zbyt idealni bohaterzy – Mary Sue i Gary Stu

z Brak komentarzy
mary sue

Wyidealizowanie bohaterów nie jest obce żadnemu początkującemu pisarzowi, który dopiero stawia swoje pierwsze kroki w pisaniu. Sama przechodziłam przez ten etap, kiedy w moich tekstach pojawiały się postacie zbyt idealne, zbyt cudowne i w ogóle „ach” i „och”. Jednak, jeśli ten etap przejdzie i zaczynamy tworzyć prawdziwych bohaterów z krwi i kości to nie ma się czego obawiać.

Gorzej, jak ten etap nie minął i wciąż wymyślamy postacie wręcz idealne.

Kim jest ta Mary Sue i Gary Stu?

Bohaterzy często pojawiający się w fanfikach, historiach opisywanych przez fanów seriali, książek lub filmów. Oczywiście nie chcę tu generalizować i wszystkich wrzucać do jednego worka, jednak większość fanfików jest właśnie oparta na Mary Sue czy Gary Stu, choć Mary gra swoją rolę o wiele częściej niż Gary.

Mary posiada wręcz niesamowite zdolności, wszystko uchodzi jej na sucho, chłopaki rzucają się jej wręcz do stóp, bo nie dość, że jest piękna to w dodatku z bardzo wysokim ilorazem inteligencji. Pokonuje wszystkie przeciwności losu wręcz bez problemu.

Można wyróżnić kilka Mary Sue:

1. Mary Sue Zwykła – jest spokrewniona z kimś z istniejącego już uniwersum (Harry Potter, Niezgodna, Igrzyska Śmierci – do wyboru, do koloru), albo przynajmniej ma romans jednym z bohaterów. Ma wiele ciekawych przygód, wręcz aż nieprawdopodobnych i ratuje świat.

2. Dark Mary Sue – czyli mroczny typ. Osoba, która zazwyczaj jest córką, żoną, matką, czy też kochanką antagonisty. Piękna, niebezpieczna, złośliwa i zawsze z czarnymi włosami, bo jak mroczny typ może mieć blond włosy, prawda?

3. Mary Sue Cierpiąca – ktoś z jej rodziny umarł, bądź wyginęła jej cała rodzina. Wszyscy się od niej odwrócili, nie ma żadnych bliskich osób, samotność wręcz wylewa się z niej. Jedynie w ramionach ukochanego znajduje ukojenie.

4. Strange Mary Sue – Dziwna Pani. Posiada niezwykłe talenty, które oddziedziczyła po przodkach, im dziwniejszych tym lepiej, ale również w jej ciele można odnaleźć niesamowite rzeczy – kocie oczy, wydłużone uszy, niespotykany kolor włosów.

5. Mary Sue Mix – pomieszanie wszystkiego razem, calkowity hardcore i chyba zostaje w nią wrzucone cokolwiek, co się tylko da.

Skąd się wzięła Mary Sue?

Nazwa wywodzi się od imienia bohaterki wydanego w 1972 roku opowiadania Pauli Smith  „A Trekkie's Tale”, które z założenia miało być parodią popularnego serialu „Star Trek”. Główna bohaterka zostaje opisana jako piętnastoletnia oficer floty kosmicznej, której uroda była tak zniewalająca, że sam kapitan zaproponował jej pójście do łóżka. Dalsze losy Mary Sue opowiadają o uwięzieniu na obcej planecie i uratowaniu wszystkich przez samą Mary, która następnie pilotowała samodzielnie statek Enterprise, za co otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, Wulkański Order Odwagi i Trafmandoriańską Nagrodę Mężczyzny Roku.

Mary Sue w zamierzeniu miała być odpowiedzią na wszystkie kobiece postacie, które są za bardzo odrealnione.

A więc co z tą Mary Sue i Gary Stu?

Tak naprawdę w prawie każdym bohaterze można odnaleźć zalążki Mary Sue i Gary’ego Stu, jednak to nie mroczna przeszłość, czy nawet dodatkowe umiejętności głównego bohatera powodują, że tacy bohaterzy są znienawidzeni. To brak wad i ciągle wygrywanie z siłami zła powoduje, że nie wierzymy takim osobom, bo czy w prawdziwym życiu wszystko dzieje się tak, jakbyśmy chcieli?

Oczywiście, niekiedy naszych bohaterów trzeba podrasować, zwłaszcza gdy opisujemy historię fantastyczną, ale jednocześnie nie oznacza to, że nie możemy sponiewierać bohatera i pokazać, iż on również posiada słabe punkty, które można wykorzystać, by nie tylko zainteresować czytelnika, ale również przemienić wyidealizowaną postać w kogoś, kto może porwać tłumy fanów.

Zdjęcie: pexels.com

 

Monika Syminowicz

Monika Syminowicz

Uwielbia łączyć fantasy w thrillerem, ale równocześnie jest przeciwniczką wykorzystywania utartych postaci fantastycznych. Weteranka kursów pisania, które pozwoliły jej spojrzeć na teksty z innej perspektywy, dzięki czemu z każdym dniem udoskonala swój warsztat.
Monika Syminowicz

Latest posts by Monika Syminowicz (see all)