poradnik dla pisarzy

Czy każdy poradnik dla pisarzy jest dobry?

Poszukujesz poradników o pisaniu oraz motywatorów do działania? Czegoś, co będziesz mógł zrobić w zaciszu domowym i w wolnej chwili? Krystyna Bezubik wyszła naprzeciw twoim potrzebom, tworząc 36-dniowe wyzwanie Piszę codziennie oraz Jak wydać i skutecznie wypromować książkę?

Pewnie zastanawiasz się – czy warto sięgnąć po te pozycje? Śpieszymy z odpowiedzią.

Jako pierwsze pod recenzję wzięłyśmy 36-dniowe wyzwanie Piszę codziennie. E – book jest zeszytem ćwiczeń, który ma zmusić cię do zmierzenia się z twoją prokrastynacją. Oczywiście, nie zagwarantuje, że od razu znajdziesz motywację do pisania. To tak nie działa. Najpierw wykonasz ćwiczenia i dopiero wtedy zauważysz, czy wyzwanie ci pomogło.

Od czego się zaczyna?

Na pewno od określenia, dlaczego zabierasz się za to wyzwanie. Jak sama autorka podkreśla, pierwsze ćwiczenie jest „dniem coachingowo – pisarskim”.

Potem proponuje szukania inspiracji wokół siebie, w zdarzeniach z dnia codziennego, które z pozoru wyglądają na niezbyt interesujące. Właściwie wszystko może stać się inspiracją, wystarczy uruchomić wyobraźnię.

Oczywiście, każde ćwiczenie jest przeznaczone na jeden dzień, gdzie mierzysz się z innym zadaniem. Czasami masz do opisania konkretną scenę, czasami skupiasz się na wierszu. Nawet pojawiają się zadania dla osób, które piszą artykuły na blog, czy też chcą sprzedać swój produkt lub usługę.

Czy wyzwanie Piszę codziennie jest dla wszystkich?

I to jest bardzo dobre pytanie. Po przeczytaniu tytułu w pierwszym odruchu myślimy o początkujących pisarzach, którzy zmagają się z pisaniem opowiadań lub powieści. Jednak, w wyzwaniu pojawią się ćwiczenia dla innych osób, które poniekąd też zajmują się słowem pisanym.

I tutaj pojawia się rozdźwięk. W końcu dla kogo jest to wyzwanie? Dlaczego tak szeroka grupa odbiorców? Jeśli szukamy wyzwania dla pisarzy, to oczekujemy skupienia się na pisarzach, a nie przy okazji na ludziach, którzy chcą sprzedać swój produkt lub usługę.

Oczywiście, autorka podkreśla, że ćwiczenia są dobre dla wszystkich. Nas to nie przekonuje.

Co można by było poprawić w e – booku?

Skupienie się tylko na jednej płci. W języku polskim ciężko wszystko pisać w formie bezosobowej, zwłaszcza gdy e – book kieruje się i do kobiet i do mężczyzn. Jednak ciągłe czytanie zrobiłeś/zrobiłaś, pomyślałaś/pomyślałeś doprowadza do szewskiej pasji. Czasem miałyśmy wrażenie, że czytamy polecenia ankiet, a nie e – booka z wyzwaniem.

Co jeszcze nam się nie podobało?

W niektórych ćwiczeniach właściwie nie wiadomo co autorka miała na myśli, a niektóre wręcz powodowały powstanie pytania: że co? Zwłaszcza przy ćwiczeniu szukania swojego stylu poprzez… naśladowanie stylu innych pisarzy. Czy to dobry pomysł, by pisać jak inni? Czy nie spowoduje to ryzyka, że początkujący pisarz przejmie czyjś styl? Nie tak łatwo pozbyć się pewnych nawyków, więc po co uczyć się czegoś, co potem będziemy musieli wyrzucić?

W dodatku nie sądzimy, że e – book pomoże znaleźć chęć do codziennego pisania. Owszem, jeśli wykonujesz codziennie jedno zadanie, to piszesz codziennie, ale czy po tym wyzwaniu utrzymasz motywację dalej? Tego nie jesteśmy pewne.

Czy polecamy 36-dniowe wyzwanie Piszę codziennie?

Jest tylko jedna odpowiedź.

Nie.

Dla nas ten e – book należy jeszcze dopracować i po pierwsze stworzyć lepsze ćwiczenia, które nie przyniosą szkody dla ćwiczących. Po drugie, lepiej opisać polecenia. Poprzez domyślanie się co autorka miała na myśli, spowoduje tylko że e – book odejdzie w odstawkę lub po prostu ćwiczenie zostanie pominięte.

A co z drugą książką?

Jak pisałyśmy wcześniej, w nasze ręce dostała się również druga książka, czy raczej poradnik, Krystyny Bezubik pt. Jak wydać i skutecznie wypromować książkę? Musimy przyznać, że sięgnęłyśmy po nią bardzo chętnie, ponieważ same szczególnie interesujemy się tym tematem.

Poradnik składa się z trzech części:

Część I Jak wydać książkę?

Część II Prawo autorskie

Część III Promocja książki Jak dotrzeć do czytelników

Jak po każdym poradniku spodziewałyśmy się wielu cennych rad, dotyczących wydawania oraz promocji książek. Otrzymałyśmy je, jednak nie możemy powiedzieć, żeby wniosły powiew świeżości. Prawdę mówiąc, jeżeli choć trochę obserwujesz rynek wydawniczy, myślisz nad wysłaniem książki do wydawnictw, część – jeśli nie większość – tych rad wyda ci się oczywista. Co prawda dla osoby, która nigdy nie miała do czynienia ze światem wydawniczym, propozycja Krystyny wydaje się strzałem w dziesiątkę – wszystkie informacje zawarte w jednej książce. Właśnie, wydaje się, ponieważ ma kilka rzeczy, które po prostu nas raziły.

Jakie to rzeczy?

Po pierwsze styl, w jakim książka została napisana jest płaski. Co to oznacza? Książkę czyta się jak zwykły poradnik, który nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych tego typu propozycji. Sądziłyśmy, że ciekawy dodatek stanowią ćwiczenia, lecz niestety one również trzymały się sztywnych ram, co więcej na niektóre z nich zostało przeznaczone za mało miejsca (choć może w wersji ostatecznej znajdzie się go więcej). Brakło nam zarówno w tych ćwiczeniach, jak i całej książce polotu, innowacyjności, czegoś, co zachęciłoby nas, by je wykonać. Wiem, wiemy, przecież to poradnik, czego więc więcej chcieć, jak pigułki wypełnionej wiedzą? Otóż dla nas liczy się jeszcze sposób, w jaki ta wiedza została przekazana.

Kolejną sprawą jest fakt, iż autorka bardzo często powołuje się na Wujka Google, a mianowicie radzi, by, jeśli np. potrzebujemy znaleźć wydawnictwa, czy też agencje literackie, najlepszym sposobem jest wpisanie danej frazy w wyszukiwarce. Zgadzamy się z tym, ale czy to nie jest wiedza oczywista… Wszak każdy – a przynajmniej znakomita większość – gdy nie może znaleźć odpowiedzi czy informacji, najpierw szuka właśnie w Google.

Następną rzeczą jest powoływanie się na informacje zawarte w Wikipedii. Niestety, ale uważamy, że w poradniku powinno odnosić się do innych źródeł, niż te powszechnie znane i nie w każdym kręgu cenione.

Najbardziej zainteresowała nas część o prawach autorskich oraz promocji, gdzie mogłyśmy nieco zgłębić wiedzę na ten temat. Możliwe, że jeśli zaczynasz podróż z pisaniem, ta książka przypadnie ci do gustu, choć wystarczy wpisać w Google „poradnik pisania” i z pewnością znajdziesz wiele podobnych pozycji.

Obie niestety niczym szczególnym się nie wyróżniają.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze