perfekcja

Czy tekst musi być perfekcyjny?

Proces pisania wymaga od Ciebie wielu rzeczy – przemyślenie szczegółów fabuły, stworzenie niesamowitego bohatera, skonstruowania ciekawej historii, czy też nieustannych poprawek w tekście i właśnie przez te poprawki możesz skręcić w niebezpieczną stronę – w perfekcję.

Perfekcja – choroba naszych czasów

Na pewno wiesz, czym jest perfekcja. Ciągłe sprostanie wygórowanym oczekiwaniom rodziny, przyjaciół, znajomych. Dochodzą do tego social media, w których każdy jest piękny, szczęśliwy i w ogóle Twoje życie w porównaniu do nich jest po prostu do niczego. Przynajmniej masz takie wrażenie.

W pisarstwie też nie jest lepiej, czytelnicy nie są wyrozumiali i wytykają najmniejszy błąd, znajdują jedną literówkę na 100 stron i mówią o niej i mówią, przez co czujesz się jak w zaułku bez wyjścia.

Sądzisz, że jedynym rozwiązaniem jest ciągłe poprawianie tekstu, ulepszanie bohaterów, podkręcanie fabuły i znów poprawianie, aż popadasz w paranoję.  W końcu przegrywasz z perfekcjonizmem i mówisz sobie – dość. 

Dość z poprawianiem.

Dość z tworzeniem historii.

Dość z pisaniem.

Zarzucasz pisanie, które tak wiele dla Ciebie znaczy, ale nie chcesz czuć na sobie tej presji, gdy tekst musi być idealny. Aż za idealny.

Poprawiaj dobrze, ale nie perfekcyjnie

 Nie chodzi mi o to, żebyś porzucił redakcję – nigdy w życiu! Mam na myśli to, że gdy powieść jest napisana dobrze (nie perfekcyjnie!), powiedz sobie – Dość poprawiania, wysyłam! Ucisz swojego perfekcjonistę, który sieje w Twoim umyśle i sercu wielki zamęt, by potem wysłać powieść w świat i dać jej szansę zabłysnąć. 

Owszem, tekst musi być dopracowany, żeby nie raził wieloma błędami nie tylko ortograficznymi, interpunkcyjnymi czy stylistycznymi, ale by był też logiczny i interesujący. Zazwyczaj wydawcy wybierają powieści, które chwytają za serce i się sprzedadzą. Nawet idealny tekst odpadnie, gdy historia jest nudna, a bohaterzy papierowi.

Ludzie czytają książki dla opowieści

„Co łączy ludzi? Armie? Złoto? Flagi?

Opowieści. Nie ma na tym świecie niczego potężniejszego od dobrej opowieści.”

– Tyrion Lannister

Im lepiej skonstruowana fabuła, im ciekawiej opisany świat, im zabawniejsze bądź tragiczniejsze przygody będą mieli bohaterowie; im bardziej będą czytelnikowi przypominały o nim samym, im bardziej będą wiarygodne, a zarazem nieprawdopodobne – tym większa szansa, że powieść zostanie przyjęta do druku.

Oczywiście, nie unikniesz powielenia schematów występujących w literaturze od pokoleń, lecz istotne jest Twoje spojrzenie na daną tematykę, Twój sposób podejścia do określonego problemu oraz to, co chcesz przekazać.

Jak pozbyć się perfekcjonizmu?

Dać sobie na luz. Owszem, nad tekstem trzeba pracować, ale nie w nieskończoność, bo w ten sposób nigdy Twoja powieść nie wyjdzie poza szufladę, bo wciąż będziesz powtarzał – Nie, nie teraz, jeszcze tekst nie jest gotowy.

W pewnym momencie musisz pozwolić powieści bronić się samej.

Jak jest z Twoim perfekcjonizmem? Poddajesz się mu, czy może potrafisz nad nim zapanować?

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze