Czy tekst musi być perfekcyjny?

z Brak komentarzy
czy tekst musi być perfekcyjny

Pokonywanie przeszkód, blokad, dążenie do określonych celów, ulepszanie warsztatu - proces pisania wymaga wiele od pisarzy, a napisanie godnej uwagi powieści, jeszcze więcej. Ponad to, wszystkie te składne ukierunkowują pisarza w jednym kierunku - w kierunku perfekcji. W poniższym wpisie chcę przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.

Choroba naszych czasów

Każdy wie, czym jest perfekcja. Jedni pisarze próbują ją osiągnąć bardziej, inni mniej, lecz można rzec, że każdy poprzez usprawnianie swojego stylu dąży do niej w ten czy inny sposób. Krytykowani przez społeczeństwo, czytelników, którzy wytykają każdy, nawet najmniejszy błąd, czujemy się osaczeni, jak w zaułku bez wyjścia. Jedynym rozwiązaniem jest poprawianie tekstu, poprawianie nas samych, aby przypodobać się innym, aby spełnić wygórowane wymagania - tak swoje, jak i społeczeństwa. By właśnie ten perfekcjonizm przesiąkał wszystko, co robimy, każde napisane przez nas zdanie, żeby każe słowo zostało użyte celowo i prawidłowo.

 

W niektórych przypadkach popadamy w paranoję, która często skutkuje poddaniem się i całkowitym zaprzestaniem pisania.

 

Nadmienię, że nie chodzi mi, by porzucić redakcję - nigdy w życiu! Mam na myśli, by w pewnym momencie, gdy powieść jest napisana dobrze, ale nie perfekcyjnie, umieć powiedzieć sobie: "Dość poprawiania, wysyłam!". A potem wysłać ją w świat, dać jej szansę zabłysnąć! I uciszyć tego strasznego perfekcjonistę, który sieje w naszym umyśle i sercu tak wielki zamęt.

Czasy dla wydania debiutanckiej powieści są ciężkie (o ile można stwierdzić, że kiedykolwiek pisarzom wiodło się łatwiej). Oprócz myślenia o swoim tekście jak o dziele, perfekcyjnie czy też chociaż dobrze napisanej książce, musimy pamiętać, że wydawca wybierze powieści, które zwyczajnie się sprzedadzą i chwycą za serce. Nawet, jeżeli odrzucony tekst okaże się lepiej napisany stylowo i gramatycznie, ale nie wpisuje się w dany target, który obecnie stanowi większą część odbiorców.

Dlaczego? Bo ludzie czytają książki dla historii.

Im lepiej skonstruowana fabuła, im ciekawiej opisany świat, im zabawniejsze bądź tragiczniejsze przygody będą mieli bohaterowie; im bardziej będą czytelnikowi przypominały o nim samym, im bardziej będą wiarygodne, a zarazem nieprawdopodobne - tym większa szansa, że powieść zostanie przyjęta do druku.

Ponieważ błędy zawsze można poprawić, a pomysły są jedyne w swoim rodzaju.

Oczywiście, nie unikniesz powielenia schematów występujących w literaturze od pokoleń, lecz istotne jest twoje spojrzenie na daną tematykę, twój sposób podejścia do określonego problemu oraz to, co chcesz przekazać.

A wywołanie emocji w czytelnikach to jedno z najwspanialszych uczuć na świecie.

Zdjęcie: usnplash.com
Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło