gdy bohater ma za łatwo

Gdy bohater ma za łatwo…

W książce główna postać bez kłopotów to postać nijaka i każdy się z tym zgodzi. Jednak czasem spotykam się z historiami – czasem jest to nieświadome działanie -, gdzie bohater staje się szczęściarzem. Dlaczego nie ma mieć lepiej niż w rzeczywistym świecie? Niech ma kilka problemów, ale z większości, a może nawet ze wszystkich wychodzi bez uszczerbków nie tylko na ciele, ale również na psychice.

Niestety. Nie tędy droga.

Gdy bohaterowi wszystko się udaje

Naszym bohaterem jest Tomek, pracujący w restauracji jako kelner. Któregoś dnia dostaje zawiadomienie, że wygrał wycieczkę dla jednej osoby. Nie musi nic dopłacać, samochód odbierze go spod domu, szofer zaniesie bagaże, a obsługa hotelowa będzie wręcz padać mu do nóg. Tomek nie może uwierzyć w swoje szczęście. Co robi? Chwali się wszystkim wokół. Rodzeństwu, rodzicom, wujostwu, znajomym, kolegom z pracy. Jego druga połówka wręcz skacze z radości, że on odpocznie, a ona spokojnie na niego poczeka. Wszyscy cieszą się razem z nim. Gratulują wygranej, dopytują się o warunki i dokąd jedzie. Szef jest tak uradowany jego szczęściem, że daje mu urlop, choć zbliża się ciepły, długi weekend i będzie sporo klientów. Ciocia zwierza mu się, że zawsze chciała pojechać na taką wycieczkę i ściska go ze łzami w oczach, nie mogąc powstrzymać wielkiej radości, że to on pojedzie.

Moje pytanie – uwierzysz w taką wersję?

Zapewne odpowiesz – nie. I masz rację. W podanym przykładzie jest zwyczajnie za słodko!

Chcesz prawdziwego bohatera? Rzucaj mu kłody pod nogi!

Nikt nie znosi ludzi, którym wszystko się udaje. To po prostu jest nudne, bez emocji, bez jakiegokolwiek dreszczu.  Sytuacja z powyżej nie zaciekawi czytelnika. Co to za bohater, który nie musi powalczyć o wycieczkę? Czasem wystarczy drobna zmiana, by utrudnić życie głównej postaci. W tym przypadku istnieje wiele możliwości.

1. Szef nie chce mu dać urlopu.

2. Jeden ze znajomych ma kolegę w biurze podróży i spowoduje, że kto inny pojedzie.

3. Okaże się, że zaszła pomyłka i biuro podróży chce odzyskać od niego bilet lotniczy. W dodatku stosują przy tym niekonwencjonalne metody.

4. Druga połówka zrobi scenę zazdrości.

5. Ciocia zacznie stosować szantaż emocjonalny, by to jej oddał wycieczkę.

Widzisz różnicę? Poczułeś, że historia zrobiła się ciekawsza? Czytelnicy kochają czytać o kłopotach bohaterów i czy z nimi walczą, czy jednak poddają się i pozwalają, żeby to życie za nich zdecydowało.

Stawiaj bohatera przed dylematami

Tomek mógłby oddać wycieczkę ciotce, bo ma dobre serce, ale równocześnie chciałby pojechać.

Tomek mógłby wykupić drugie miejsce dla swojej ukochanej, ale nie ma tyle pieniędzy i teraz stoi przed wyborem – pojechać i mieć problemy w domu, czy zrezygnować z wycieczki i mieć do siebie o to pretensje do końca życia?

Tomek mógłby oddać bilet, który dostał przez pomyłkę, ale jego charakter na to nie pozwala, bo wyznaje zasadę, że kto daje i odbiera, w piekle się poniewiera, ale jednocześnie zaczyna mieć problemy z panami, z którymi nikt nie chciałby mieć do czynienia.

Widzisz? To są dylematy bohatera, które przyciągają czytelników. Nikt nie chce czytać o szczęśliwych ludziach. Szczęśliwe zakończenia owszem, ale nie historię. Szczęściarze są nudni. Pechowcy to ciekawsze charaktery. W końcu w prawdziwym życiu mało komu udaje się wszystko, za co się weźmie, prawda?

Jak jest z Twoimi bohaterami? Nie ułatwiasz im życia? Rzucasz kłody pod nogi? Powodujesz, że wciąż muszą walczyć o swoje? Podziel się tym w komentarzu.

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Patryk K.
4 lat temu

Podczas czytania książki często mam tak, że życzę wszystkiego najlepszego głównemu bohaterowi. Ale jednocześnie, podświadomie, czuję, że jednak nie tędy droga. 🙂 No bo o czym bym wtedy czytał?

Monika Syminowicz
4 lat temu
Odpowiedx  Patryk K.

Nic dodać, nic ująć. 😉

Barbara Kirszniok
4 lat temu

„W książce główna postać bez kłopotów, to postać nijaka i każdy się z tym zgodzi.” – Bo czytelnicy uwielbiają, gdy bohater boryka się z problemami. Dla tych emocji czyta. Chce się smucić, złościć, cieszyć itp. z bohaterem. Chce poznać jego świat.

Z tym że wszyscy cieszą się razem z Tomkiem bym nie uwierzyła, bo zawsze znajdzie się chociaż jedna osoba, która ponarzeka czy pozazdrości. Te szczęście Tomka bardziej wygląda jak sen niż rzeczywistość. A proponowana fabuła w punktach od razu zaciekawia.