Jak pisarz patrzy na świat? Część 1

z 4 komentarze

miejska lupa na pieniądze

Uogólnienie oraz zamkniecie w sztywne ramy postrzegania świata przez pisarzy jest czynnością wręcz awykonalną. Jednak spróbuję przybliżyć choć trochę tę kwestię.

Sam fakt bycia pisarzem, czy jakiegokolwiek innego rodzaju artystą, wymaga od człowieka pewnych cech oraz specyficznego sposobu patrzenia na otaczającą rzeczywistość. W kilku punktach przedstawię najważniejsze, moim zdaniem, aspekty, bez których, nie tyle nie można zostać pisarzem, co może się to okazać nieco trudniejsze do osiągnięcia.

Pisarz jako obserwator

Aby złapać jak najlepsze historie, potrzebujemy posiadać niezwykle dobrze rozwinięty zmysł obserwacji. Powinniśmy być niemal niczym tajny szpieg, który wszędzie i zawsze widzi okazję do zagarnięcia dla siebie interesującej sceny rozegranej pomiędzy młodym małżeństwem w markecie, czy też przywłaszczenia niezwykle emocjonującego dialogu pomiędzy kochankami w kawiarence. Musimy posiadać chęć do obserwowania innych ludzi oraz świata, ponieważ dzięki temu, będziemy w stanie napisać pełnowartościowe opowieści. Nic tak nas nie uczy, jak życie. Pisania również, a już z pewnością wyłapywania pewnych standardów zachowań. Jest to szczególnie przydatne, kiedy zamierzamy napisać o czymś, czego sami nie doświadczyliśmy i w sumie posiadamy na dany temat niewielkie pojęcie. Powinniśmy pozostawać otwarci na to, co oferuje nam życie.

Jak przez różowe okulary... chwila, jakie?

Posłużyłam się tym stwierdzeniem, ponieważ jest wszystkim dobrze znane. Kojarzy nam się z pozytywnym patrzeniem na świat i widzeniem wszystkiego w kolorowych barwach. Jeżeli jednak bierzemy pod lupę pisarza, powinniśmy zdać sobie sprawę, że zakładane przez niego okulary nie zawsze będą różowe.

Dlaczego?

Jeśli pisarz przyuważy ciekawą scenę dziejącą się w rzeczywistości, powinien nałożyć na nią określony filtr, w zależności od tego, do czego chce wykorzystać scenę. Dlatego właśnie umiejętność patrzenia przez szkła o różnej kolorystyce, począwszy od białych, poprzez żółte, niebieskie, różowe, aż do czarnych niczym smoła jest tak szalenie ważna dla pisarza.

Tak więc, po pierwsze, obserwujmy, a następnie wykorzystujmy sceny, zachowania, dialogi do własnych celów.

Zdjęcie: unsplash.com - Leon Seierlein

DOBRY PODPIS

Alicja Wlazło

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło