Mnogość idei, a brak czasu cz. 5

z 5 komentarzy

Dzisiaj odsłaniam kolejną część dotyczącą posiadania zbyt wielu pomysłów oraz jednoczesnym niedostatku czasowym. Co zrobić by wybrać najlepsze, najbardziej efektywne pomysły?

Dzisiaj zmierzymy się z pytaniem, które powinien zadawać sobie każdy pisarz jeszcze nawet zanim trafi na odpowiednio intrygujący pomysł.

W jaki sposób chcesz wykorzystać pomysł:
jako opowiadanie czy powieść?

Możliwe, że zaraz powiesz: "Ale jak to? Przecież miało być o pomysłach i ich wykorzystaniu. Poza tym, co za różnica, co będę pisać?" A ja na to odpowiem, że będzie o pomyśle, a pierwsze założenia, mimo, że często zmieniają się podczas pisania, są ważnym elementem składającym się na budowę fabuły opowieści.

Czemu?

Ponieważ zakładając, że zaczynasz pisać opowiadanie o szeryfie na dzikim zachodzie, musisz zadbać o każdy szczegół historii oraz upewnić się, że fabuła oraz jej zawartość nie przerasta objętości opowiadania.

Mogę podać przykład z własnego doświadczenia. Chciałam wysłać na konkurs pewne opowiadanie. Pomysł wydawał się obiecujący, punkty kulminacyjne zaskakujące, a końcówka idealnie dopasowana. Myślałam sobie, mam miesiąc, spokojnie zdążę. Wystarczy, że się zamknę w kilkunastu stronach. Pisałam, pisałam i pisałam, a w tym czasie pomysł się rozrastał. Nie wiem kiedy osiągnął dwadzieścia stron. Wtedy już widziałam, że nie zdążę wysłać tego opowiadania na konkurs, a zamiast krótkiej historii wyjdzie mi coś dłuższego. Do tej pory nadal nie wiem co to będzie.

Jak widzisz wiele zależy od samych możliwości pomysłu. Niektóre idee nadają się wyłącznie na opowiadania, podczas gdy inne są wspaniałe do rozpisania na kilkutomową sagę.

Pytanie, co ty chcesz napisać?

Pozostałe wpisy z cyklu:

Zdjęcie: unsplash.com - Neven Krcmarek
Grafika na zdjęciu - Monika Syminowicz


DOBRY PODPIS

Alicja Wlazło

Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; upiera się nawet, że w przeszłości udało się jej jednego oswoić. Fantastyka to jej żywioł. Nawiedza ją milion pomysłów na minutę i obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części.
Alicja Wlazło