motywacja do pisania

6 sposobów, jak znaleźć motywację do pisania, gdy się nie chce

Jestem pewna, że wiele razy doświadczyłeś momentów, kiedy Twoja motywacja do pisania spadła do zera. Chciałbyś coś napisać, ale kompletnie Ci się nie chce. Krążysz myślami w inne rejony, niż powinieneś, co chwilę sprawdzasz telefon, bo może pojawiło się powiadomienie z Facebooka lub Instagrama albo zwyczajnie masz dość historii, którą opisujesz?

Doskonale wiesz, że nie tylko Ci się to zdarza, ale denerwujesz się sam na siebie, bo nie idziesz do przodu ze swoją powieścią. Przydałyby się sprawdzone sposoby na to, żeby pisać, nawet kiedy wybitnie nie chce Ci się przysiąść do pisania.

Ale jest dla Ciebie ratunek, właściwie aż 6 pomocnych trików, dzięki którym Twoja motywacja do pisania znów się pojawi.

1. Pozytywne nastawienie to klucz

Zastanów się, jakie myśli krążą Ci po głowie, gdy nie chce Ci się pisać?

Jak mi się nie chce!

To jest trudne do napisania.

Ta scena jest dla mnie nudna/zbyt emocjonalna, ale konieczna.

Wolałbym napisać coś innego.

Wiesz, czym jest samospełniająca się przepowiednia? W dużym skrócie – co sobie życzysz, to się spełni, więc jeśli powtarzasz sobie, że Ci się nie chce lub Ci się nie uda, to tak się stanie. Po prostu nie będziesz próbował, a nawet jeśli zaczniesz pisać, to i tak Ci nie wyjdzie.

A co, jeśli powiesz sobie – uda mi się, napiszę tę scenę, napiszę stronę mojej historii. Nie dość, że brzmi lepiej, to jeszcze powoduje, że Twój umysł zaczyna wierzyć, w to, co postanowisz.

Brzmi jak magia? Być może, ale to działa. Jeśli chcesz spróbować, czy to naprawdę działa, to zrób sobie eksperyment. Zaraz po obudzeniu zacznij myśleć pesymistyczne rzeczy, a drugiego myśl o wszystkim w jasnych barwach. Zobaczysz, że Twoje samopoczucie zależy w dużej mierze od tego, jak sam się nastawisz.


Nie chcesz zgubić tego artykułu? Zapisz go na swojej tablicy na Pintereście.


2. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię wspierają

Oczywisty sposób na motywację do pisania? Zdziwiłbyś się, jak niewiele osób go stosuje lub – co gorsza – otacza się osobami, które ciągną go w dół. Akurat i ja, i Alicja mamy to szczęście, że nasi bliscy nie podcinają nam skrzydeł, ale może Ty nie masz tyle szczęścia. Zaraz powiesz – a gdzie mam ich znaleźć?

W mediach społecznościowych.

Zapytaj się na grupach pisarskich, czy jest ktoś, kto tak jak Ty potrzebuje wsparcia podczas pisania powieści?

Możesz zajrzeć też na nasz fanpage, gdzie w poniedziałki zawsze pytamy o plany pisarskie na nadchodzący tydzień, a w niedzielę chcemy wiedzieć, ile z tych planów udało Ci się zrobić. Wiemy, że w ten sposób motywujemy do pisania wiele osób. Dlaczego nie miałbyś na to pokusić?

3. Wypisz korzyści, jakie daje Ci pisanie

Co powoduje, że piszesz? Tylko nie pisz, że chcesz być sławny jak Stephen King czy George R. R. Martin, bo w ten sposób szybko stracisz zapał.

Zastanów się, co tak naprawdę daje Ci pisanie? Poczucie wolności? Możliwość tworzenia czegoś nowego? Relaksowanie się? Poradzenie sobie z różnymi emocjami?

Dlaczego proponuję zrobienie takiej listy?

Gdy stracisz motywację do pisania, wtedy zajrzyj do listy i przypomnij sobie, jakie pozytywne efekty ma dla Ciebie tworzenie historii. Jeśli masz na to ochotę, to powieś listę w widocznym miejscu.

4. Wyznacz sobie cel

Niestety, wypisanie korzyści nie daje rady, by przekonać Cię do pisania, ale cel już tak! Tylko dobry i skonkretyzowany cel, który naprawdę będziesz mógł osiągnąć.

Napiszę książkę to fajny cel, ale… na 99% go nie zrealizujesz. Brak w nim wszystkiego, co spowoduje, że dopniesz swego.

Jaki ustalić cel?

Wykorzystaj metodę SMART, która często jest wykorzystywana we wszelkich biznesach, ale do pisania książki również się nadaje.

Każda litera odpowiada konkretnemu słowu.

S  jak skonkretyzowany

Napiszę książkę fantasy o czarodzieju zamieszanym w stworzenie nowego eliksiru, który wskrzesza umarłych, pisząc przynajmniej codziennie 1 stronę.

Teraz wiesz, co chcesz pisać, w jakim gatunku ma być ta książka i z jakim bohaterem. Wiesz też, że ustaliłeś sobie pisać przynajmniej codziennie jedną stronę.

M jak mierzalny

Napiszę książkę fantasy o czarodzieju zamieszanym w stworzenie nowego eliksiru, który wskrzesza umarłych, pisząc przynajmniej codziennie 1 stronę. Będzie liczyła 20 rozdziałów, a całość około 200 stron A4.

Co Ci to da? Jeśli ktoś się Ciebie zapyta, ile udało Ci się zrobić ze swojego planu, a masz już napisane 100 stron, to z czystym sumieniem powiesz, że 50% celu jest za Tobą.

Uczulam na jedno, zawsze myśl, ile masz zrobione, a nie ile jeszcze do zrobienia. Pamiętaj o pozytywnym nastawieniu z punktu nr 1.

A jak atrakcyjny

Napiszę książkę fantasy o czarodzieju zamieszanym w stworzenie nowego eliksiru, który wskrzesza umarłych, pisząc przynajmniej codziennie 1 stronę. Będzie liczyła 20 rozdziałów, a całość około 200 stron A4. Piszę ją po to, żeby moi czytelnicy dowiedzieli się, że igranie z koleją losu bywa niebezpieczne, a przy okazji miło spędzili letni dzień lub jesienny wieczór.

Cel musi być dla Ciebie atrakcyjny, inaczej nici z Twojej motywacji do pisania. Przypomnij sobie rzeczy dla Ciebie nudne i rzeczy atrakcyjne, które chętniej robisz? 

R jak realny

Napiszę książkę fantasy o czarodzieju zamieszanym w stworzenie nowego eliksiru, który wskrzesza umarłych, pisząc przynajmniej codziennie 1 stronę. Będzie liczyła 20 rozdziałów, a całość około 200 stron A4.

Weź pod uwagę, ile masz czasu w ciągu dnia/tygodnia. Jeśli twój grafik tygodniowy, a może nawet miesięczny jest zapchany do granic możliwości, to nie dasz rady napisać dziesięciu stron w dziesięciominutowej przerwie pomiędzy jednymi zajęciami a drugimi.

T jak terminowy

Napiszę książkę fantasy o czarodzieju zamieszanym w stworzenie nowego eliksiru, który wskrzesza umarłych, pisząc przynajmniej codziennie 1 stronę. Będzie liczyła 20 rozdziałów, a całość około 200 stron A4. Piszę ją po to, żeby moi czytelnicy dowiedzieli się, że igranie z koleją losu bywa niebezpieczne, a przy okazji miło spędzili letni dzień lub jesienny wieczór. Napisanie jej zajmie mi nie dłużej niż 6 miesięcy.

Termin jest Twoim sprzymierzeńcem, bo dzięki niemu wiesz, jak rozłożyć swoją pracę. Pamiętaj, żeby termin był realny (nie napiszesz książki na 200 stron w 2 tygodnie) i odpowiednio długi na nieprzewidziane sytuacje (kiedy dopadnie Cię choroba lub nieprzewidziane rzeczy, które uniemożliwią Ci pisanie).

Gdy tylko poczujesz, że kompletnie nie chce Ci się pisać, to zerknij do swojego celu, by wzbudzić w sobie małe poczucie winy, że tak łatwo poddajesz się prokrastynacji.

5. Stwórz wyzwalacz nawyku

Znajdź coś, co będzie Cię motywować prawie na każdym kroku. Motywacyjny cytat o pisaniu lub osiąganiu celu w widocznym celu, przypominajka w telefonie o określonej porze z tekstem, zapisywanie swoich postępów każdego dnia, żebyś widział, jak daleko zaszedłeś.

Do zapisywania postępów doskonale nadaje się habit tracker, w którym pracujesz nad zdrowymi nawykami, jak codzienne picie 5 szklanek wody, wstawanie o 7:00 rano, czytanie kilku stron książki. Habit tracker doskonale nadaje się też do pisania książki, bo ustalasz ile znaków/słów dziennie piszesz albo poprawiasz jedną stronę dziennie, jeśli nie lubisz redakcji tekstu tak jak ja.

6. Metoda 5 minut

Sposób dla osób, które są oporne na wszelkie motywacyjne sposoby, a wyznaczony cel kompletnie na nich nie działa.

Usiądź do pisania na 5 minut i pisz, nie patrząc na to, czy to ma jakikolwiek ład, tym będziesz martwić się później.

Powiedz sobie – robię to tylko 5 minut i ani chwili dłużej. Wiesz, co się stanie? Przez te 5 minut się rozruszasz i pisanie zajmie Ci o wiele więcej czasu, bo zawsze najtrudniej zacząć. Gdy pokonasz pierwszą niechęć, dostrzeżesz, że jednak znalazłeś w sobie ochotę do pisania.

A co jeśli motywacja do pisania się nie pojawia?

Wypróbowałeś wszystkie metody, jakie tu opisałam, a wciąż nie masz ochoty na pisanie, nawet metoda 5 minut nie zdała egzaminu? Być może jesteś przemęczony i potrzebujesz chwili odpoczynku od pisania powieści.

Wtedy zrób sobie jeden dzień wolnego i rób cokolwiek innego, co nie jest związane z pisaniem. Może to być coś, co lubisz robić – uprawa ogrodu, przejście się na spacer (polecam!), tworzenie czegoś kreatywnego, czy sprzątanie (nawet nie wiesz, jak to może być relaksujące).

Tylko pamiętaj o jednym, nie rób sobie dnia odpoczynku codziennie, żeby nie zaskoczył Cię termin zakończenia wyznaczonego celu. Obiecaj sobie, że dziś nie piszesz, ale jutro zasiadasz do pisania i wykonasz swój codzienny plan.

Jak podobają się Ci te sposoby na motywację do pisania? Może masz swoje triki, które zawsze się sprawdzają? Pochwal się nimi, niech inni też skorzystają.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze