prowadzenie czytelnika za rękę

Prowadzenie czytelnika za rękę

Pisarz ma naprawdę trudne zadanie: ogarnięcie całej fabuły, kilkunastu lub kilkudziesięciu postaci oraz ich uczuć i relacji z innymi, a do tego dochodzi jeszcze realizm świata przedstawionego i logiczność fabularna. Skoro Ty się czasem gubisz, to czytelnik już na pewno straci wątek! Znasz to? Z pewnością i bardzo możliwe, że właśnie dlatego starasz mu się wszystko dokładnie objaśnić, nie pozwalając na wyciągnięcie własnych wniosków.

Wielu autorów boryka się z problemem, który powszechnie zyskał miano przegadania, a dokładnie prowadzeniem czytelnika za rękę.

Czym jest prowadzenie czytelnika za rękę?

Polega on na niczym więcej, jak na zbyt dokładnym poinformowaniu czytelnika, pozbawiając go możliwości przeprowadzenia własnej analizy. Można wyróżnić co najmniej dwa główne sposoby rozgadania się w opisywanym przez siebie temacie.

Tłumaczysz czytelnikowi rzeczy oczywiste

Zdanie: „Kasia wprowadziła się do Luizy, po to, aby jej pomóc”, w momencie, gdy po nim następuje szczegółowe wyjaśnienie, co robiła Kasia w celu udzielenia Luizie niezbędnej pomocy, jest typowym przykładem przegadania.

Po co autor (w tym przypadku ja) tłumaczy czytelnikowi rzeczy jasne, które na dodatek wynikają z całego akapitu, ba, nawet z fragmentu! 

Inny przykład.

“Agnieszka weszła do sali lekcyjnej i wszystkie oczy zwróciły się w jej kierunku. Wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle. Spódniczka w czerwoną kratę oraz jasna koszula z narzuconą na ramiona granatową marynarką nadawały jej delikatnego, dziewczęcego wyglądu. Splecione w dwa warkocze włosy, opadały na ramiona, tylko dodając jej uroku. Tomek nie mógł oderwać od niej wzroku, bo dzisiaj wyglądała niezwykle uroczo.”

Zastanów się, co w powyższym fragmencie jest informacją zbędną.

A teraz zobacz, pogrubię odpowiedź.

“Agnieszka weszła do sali lekcyjnej i wszystkie oczy zwróciły się w jej kierunku. Wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle. Spódniczka w czerwoną kratę oraz jasna koszula z narzuconą na ramiona granatową marynarką nadawały jej delikatnego, dziewczęcego wyglądu. Splecione w dwa warkocze włosy, opadały na ramiona, tylko dodając jej uroku. Tomek nie mógł oderwać od niej wzroku, bo dzisiaj wyglądała niezwykle uroczo.

Mam nadzieję, że zauważyłeś, iż zaznaczona część zdania jest w tym przypadku zupełnie niepotrzebna. Dlatego wystrzegaj się takich zabiegów. Oczywiście, możesz pominąć cały początek opisu i zacząć od ostatniego zdania, zastanów się jednak, która opcja podniesie jakość twojego tekstu, a która ją obniży.

Daj czytelnikowi szansę na domysły i uwierz w jego intelekt 

Mogłabym podać wiele przykładów, ponieważ sama staram się usilnie wyleczyć z nieprzyjemnego nawyku rozgadania, jednak sądzę, że rozumiesz, co mam na myśli. Zapewniam Cię, że czytelnik świetnie sobie poradzi i na dodatek poczuje wdzięczność za mniejszą objętość tekstu do przeczytania. Chociaż ta druga sprawa zależy już indywidualnie od każdego czytelnika. Szanuj czas Twoich odbiorców; co innego napisać powieść na czterysta stron, gdzie każde słowo się liczy, a co innego rozciągać fabułę nawet do trzystu stron, podczas gdy co najmniej połowa słów to niepotrzebne zapychacze.

Wybiegasz fabułą daleko poza ramę powieści

Oznacza to ni mniej, ni więcej pozwalanie bohaterom na prowadzenie autora, podczas gdy to on powinien być głównym przewodnikiem po wymyślonym przez siebie świecie. On zna historię, konsekwencje zdarzeń, rozumie działania własnych postaci i przede wszystkim zna cel, do jakiego postaci zmierzają. To on musi wprowadzić czytelnika w powieść i nie odbiegać zbytnio od wcześniej obranego rdzenia, ponieważ wtedy powieść może rozwinąć się niczym tasiemiec, kształtem i długością przypominający nieśmiertelną „Modę na sukces”. Dłużej i więcej, nie zawsze znaczy lepiej. 

Jako początkujący autor musisz pamiętać, aby wystrzegać się przegadania lub plewić je, tak, jak ja to czynię – poprzez nieustanną korektę, redakcję autorską oraz czytanie na głos. Zasięgam również porad ludzi mądrzejszych ode mnie, gdyż zawsze znajdzie się sugestia mogąca usprawnić mój warsztat, a co za tym idzie i samą powieść.  Wiele zależy od podejścia oraz samokontroli. Jeśli właściwie nimi operujesz może uda Ci się ominąć problem przegadania, lecz jeśli nie, bądź otwarty na krytykę i nie bój się skreślać.

Jak jest z Tobą? Masz problem z przegadaniem?

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Vela
5 lat temu

Faktycznie, niedopowiedzenia są fajne, pozwalają na uruchomienie wyobraźni czytelnikowi. 🙂

admin
admin
5 lat temu

Dokładnie 🙂 Sami również nie lubimy, gdy wszystko jest podane na tacy. No, może poza obiadem 🙂

Małgorzata Radtke
Małgorzata Radtke
4 lat temu

Ja nie lubię, gdy autorzy opisują szczegółowo poranne czynności bohaterów (albo jakiekolwiek czynności). Niektórzy tak bardzo chcą pozbawić bohaterów sztuczności, że tworzą akapity, które omijam. To dla mnie zbyt mechaniczne. Np. opisywanie jak bohater przed wyjściem na komisariat wstawia czajnik, myje buty, zęby, prasuje koszulę, po czym stwierdza, że wyjdzie w swetrze itd. Zamiast kilku szczegółów, które usprawnią postać dostaję sieczkę pełną bzdur. ;p