Czy Twój wiek ma znaczenie, jeśli chcesz pisać?

Czy nie jestem za stary na pisanie? A może czy nie jesteś za młody na pisanie? Czy te zdania nie są Ci znajome? Czy jedno z nich nie pojawiało się w Twojej głowie, podcinając Ci skrzydła? Możliwe, że zanim zacząłeś pisać, zastanawiałeś się, czy to w ogóle ma sens? Po co, skoro masz za sobą już tyle niewykorzystanych lat albo masz jeszcze tyle czasu przed sobą?

Czy nie jesteś za stary na pisanie?

Może masz dzieci, ukochaną drugą połówkę, ustatkowane życie, pracę ciągnącą się aż do wieczora, a czasem i w weekendy. Nie masz kilkunastu lat ani tak świeżego umysłu, czy tylu możliwości, co młodsi od Ciebie.

Poza tym, zanim napiszesz i dokonasz korekty książki, może minąć nawet kilka lat. Nie masz nawet pewności, czy komukolwiek może się spodobać, to, co pragniesz przekazać. Czy zaciekawisz czytelnika? A z czysto praktycznego punktu widzenia: czy znajdziesz wydawcę? Czy jakiś Cię zechce? Zapragnie przeczytać Twoje wiecznie ukryte w szufladzie prace, obawiające się promieni słońca; zupełnie, jakby mogły obrócić je w popiół?

Czujesz, że to, co przed chwilą opisałam, jest Ci znajome? Znam doskonale to uczucie, gdy myślisz, że jesteś za stary na pisanie. Przechodziłam przez to samo, przez wiele lat czułam, że nie jestem gotowa, ale w końcu musiałam zmierzyć się ze swoim lękiem, tak samo, jak Ty musisz walczyć ze swoim.

Czy nie jesteś za młody na pisanie?

A może czujesz, że jesteś zbyt młody na to, żeby pisać powieści? Uważasz, że wciąż nic nie wiesz i wciąż szukasz informacji o pisaniu, tworzeniu bohatera, narracji. Wciąż odwlekasz moment, by pisać.

Jeszcze wokół wciąż udowadniają Ci, że młody wiek, to nie jest najlepszy czas, żeby tworzyć wciągające historie.

Obojętnie, w której grupie jesteś, obie łączy jedno – strach. Jednak i jedna, i druga grupa pisarzy ma swoje wady, jak i również zalety.

Pierwsza grupa – Starsze orły

Niektórzy mogą myśleć, że zaczynając swoją przygodę z pisaniem w zbyt późnym wieku, nie będą w stanie niczego osiągnąć, ani nie rozwiną własnych możliwości w wystarczającym stopniu, aby ich powieść została wydana i znalazła się na półkach w księgarniach. Nie myśl w ten sposób, bo zaprowadzi cię donikąd. 

Co działa na niekorzyść Starszych orłów?

Przede wszystkim wiek. Co jeszcze? Brak czasu, zapętlenie w rutynie codziennych obowiązkach, a także sposób ustalania priorytetów.

Czy dojrzalszy wiek przeszkadza?

Jeżeli zaczynasz pisać w wieku trzydziestu, czterdziestu czy sześćdziesięciu lat zawsze pojawi się ta sama obawa: czy mam jeszcze szansę?

Oczywiście! Twój wiek Cię nie przekreśla, a tylko daje więcej możliwości. Dlaczego? Bo masz więcej doświadczenia i najczęściej po kilku, kilkunastu próbach wiesz, o czym chciałbyś pisać, a przynajmniej w przybliżeniu.

Brak czasu oraz mnogość codziennych obowiązków to chyba najwięksi zabójcy weny i procesu twórczego. Sama mam obecnie z nimi ogromny problem i przyznaję, że przez ponad tydzień nic nie napisałam, wciągnięta w wir rzeczywistości.

Jak radzić sobie z rutyną dnia codziennego?

Tutaj sprawy mają się nieco gorzej, ponieważ musisz się przygotować na wyrzeczenia. Wiadomo, że nie zrezygnujesz z pracy, przygotowywania posiłków czy sprzątania. Z czego masz zrezygnować? Z innych rzeczy zabierających czas, a również sprawiających przyjemność tj. oglądanie telewizji, rozmawianie z przyjaciółmi, odwiedzanie rodziny, przesiadywanie w internecie.

Oczywiście nie da się zrezygnować ze wszystkiego, ale z czegoś musisz, jeśli naprawdę chcesz pisać. Z czego? To już Twój wybór. Ja zrezygnowałam z telewizji i, niestety, z większych porządków.

To samo tyczy się ustalania priorytetów. Powinieneś jasno określić, na którym miejscu znajduje się dla Ciebie pisanie. Jeżeli w pierwszej dziesiątce istnieje spora szansa, że pisanie stanie się dla ciebie bardzo ważne i osiągniesz w nim swoje cele. Natomiast, jeśli pisanie znajduje się w pierwszej piątce, Twoje szanse wzrastają o połowę. Oznacza to również, że jesteś silnie zmotywowany, aby stawać się coraz lepszym i poprawiać swój warsztat.

U mnie pisanie jest tuż za rodziną i przyjaciółmi, którzy są dla mnie najważniejsi.

Druga grupa – Młode pisklęta

Co działa na ich niekorzyść? 

Przede wszystkim wiek, brak doświadczenia życiowego, ale również pewna naiwność w stosunku do świata i własnych możliwość.

Czy młody wiek jest przeszkodą?

Wielu pisarzy uważa, że młodzi ludzie są zdolni do czytania oraz pisania jedynie pozycji przeznaczonych dla ich grupy wiekowej. Przez takie podejście młodzi ludzie sami zaczynają myśleć o sobie w ten sposób, chociaż nie wiem dlaczego. Nie można kierować się w życiu stereotypami, a już tym bardziej, jeśli mowa o pisarzach.

Może rzeczywiście młodym ludziom lepiej wychodzi pisanie dla nich samych, jednak czy to jest złe?

Nie sądzę.

Przecież młodzież również musi coś czytać, a kto zrozumie ich lepiej, jak nie rówieśnicy? Poza tym uważam, że nawet młody pisarz może wykreować pozycję o głębszym znaczeniu, czy tekst traktujący o poważnych problemach. Nie można zapomnieć, że nie wszyscy młodzi ludzie prowadzą lekkie życie  i bez przeszkód, a to właśnie z własnego doświadczenia pisarz powinien przede wszystkim czerpać; wtedy zyska na autentyczności. 

Czy naiwność w postrzeganiu świata jest zgubne?

Człowiek, który stracił wiarę w świat i ludzi nie będzie w stanie napisać dobrego tekstu, niosącego ze sobą pozytywny przekaz emocjonalny, który jednak każdy lubi dostrzec w powieści; a jeszcze lepiej, jeśli pisarz umie zarażać swoją pozytywną energią czytelników. Przypuszczam, że młodzi ludzie, posiadający swego rodzaju naiwną ufność mają w tej gestii przewagę.

Ponadto, teksty Młodych piskląt często niosą ze sobą pewną świeżość, o jaką trudno u osób starszych, które widziały już wiele w ciągu swojego życia.

Młodość oraz brak doświadczenia nie zawsze muszą stanowić przeszkodę do spełniania marzeń. Dlatego nie bój się pisać o tym, co czujesz i jak widzisz świat – każdy pisarz z pasją i odpowiednim warsztatem znajdzie dla siebie czytelnika; nawet pisarz nastoletni.

Podsumowując

Nie zniechęcaj się od razu, gdy powinie Ci się noga lub zaczniesz w siebie wątpić. Nie ważne, czy jesteś Młodym pisklęciem, czy też Starszym orłem. Najważniejsze byś wiedział, czym jest dla Ciebie pisanie i co zrobisz z danym Ci czasem, aby osiągnąć w nim jak najwyższy poziom.

Ja, zrobię niemal wszystko. A Ty?

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Iza Kramarz
Iza Kramarz
5 lat temu

Pocieszające 😀
Bo ja jestem 16-letnią gówniarą, która dorwała długopis i kartkę, więc mam odwrotny problem – czy ja czasem nie jestem za młoda…?
Ale wtedy puszczam muzykę i piszę dalej – ulubione utwory naprawdę skuteczni wyciszają te uporczywe głosy w głowie 😉
Pozdrawiam autorki i jeszcze raz dziękuję za pomoc w doskonaleniu warsztatu :))
JESTEŚCIE WIELKIE!!!
Iza 😀

admin
admin
5 lat temu
Odpowiedx  Iza Kramarz

Bardzo dziękujemy! I pisz, pisz, pisz, bo wiek to tylko czynnik, ale nie powinien on wyznaczać granicy – "teraz możesz pisać, ale za dziesięć lat to już nie." 😉

Olga.
4 lat temu
Odpowiedx  Iza Kramarz

Tak wpadłam na ten post. Tyle razy czytałam już, że ludzie podczas pisania słuchają muzyki. Nawet mój partner kiedy pracuje, pisze teksty po angielsku ma słuchawki w uszach. Czy tylko ja nie umiem się wtedy skupić, muszę mieć totalną ciszę ? 🙂

Monika Syminowicz
4 lat temu
Odpowiedx  Olga.

Nie, nie tylko Ty. 😉 U mnie jest różnie – raz piszę przy muzyce, raz w ciszy, ale najbardziej lubię tworzyć, kiedy na dworze pada deszcza, a krople deszczu uderzają o parapet. 😉

kinga bartkowiak
kinga bartkowiak
5 lat temu

Tak się zastanawiam, czy wiek ma znaczenie. Owszem, socjologia pisarza pokazuje, że te pisarze debiutują statystycznie wcześniej niż chociażby kilka wieków temu, jednak nadal to chyba bardziej około trzydziestki niż dwudziestki :). Uważam, że to duża odwaga, by się samemu przed sobą przyznać, czego się chce i zacząć to na poważnie realizować, nawet jeśli ma się duże wątpliwości. Gratuluję Ci serdecznie tej odwagi i trzymam kciuki za dalszy rozwój. Dałaś mi tym wpisem dużo nadziei i motywacji! 🙂

admin
admin
5 lat temu
Odpowiedx  kinga bartkowiak

Dziękuję! Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że udało mi się kogoś zmotywować i dać nadzieję! Rzeczywiście, pisarze raczej debiutują koło trzydziestki, jednak sądzę, że każdy wiek jest odpowiedni, o ile sam pisarz jest na to gotowy. 😉

Małgorzata Radtke
Małgorzata Radtke
5 lat temu

Dobra, mogę teraz spokojnie skomentować wasz wpis. Kwestia wieku dla mnie jest istotna. Można wydać książkę, jak się ma 18 lat, ale gdy czytałam takie książki stwierdziłam, że pisarz sam strzelił sobie w kolano. Mnóstwo błędów, dziwnych przemyśleń, dziecinnego spojrzenia na świat (najczęściej wydawane samodzielnie). Moim zdaniem na pisanie za późno i za wcześnie nie jest nigdy, ale już na wydawanie swoich dzieł tak. Ja mam 24 lata i wciąż myślę, że to za wcześnie. Niby jestem w trakcie profesjonalnej obróbki książki, niby już dostałam dostatecznie w kość, aby pisać poważnie, niby mnie chwalą za tekst, ale nie wiem, jak odbiorą to pozostali czytelnicy. Ze swojego punktu widzenia – i znajomych – dostrzegam w tym problem. Oni, jak nierzadko ja, wolą książki napisane przez starszych pisarzy. Nie mówię, że jest to trzydziestka, bo znam dobrego pisarza, który daje rade, a ma 27 lat, jednak wymagają pewnej powagi, której w wieku szkolnym nie da się osiągnąć. Książki, te mądre i wartościowe (takie mam zamiar pisać), powinny coś w człowieku pozostawiać, dać mu rozrywkę, ale i też naukę. Jeżeli początkujący pisarz jest pewien, że to udźwignie, że jego książka spełni podstawowe funkcje i nie skrzywi czytelnika – ok. Powinien pisać i się nie przejmować wiekiem. Czasem lepiej wstrzymać się z debiutem, zaskoczyć świat, niż wyleźć z jaskini będąc jaskiniowcem. Ja za pierwszym razem – jakieś pięć lat temu – miałam okazję wydać swoją książkę i teraz dziękuję Bogu, że zrezygnowałam. Wstydziłabym się za nią i to chyba zatrzymałoby mój rozwój. Warsztat jest istotny, tak to prawda, ale trzeba też włożyć w to duszę, umieć obserwować, wyciągać subiektywne, jak i obiektywne wnioski, poświęcać się dla tego w całości (nie ważne, czy pisze się regularnie, czy nie. Każde zdanie powinno wychodzić od nas).

Czy można być za starym na pisanie? Nie. Jeżeli dużo się czytało pewne sprawy w nas zostają i wtedy w poradnikach znajdujemy potwierdzenie, nie wiedzę.

Ogólnie kwestię tego, o czym się wypowiadam podsumowuje Alicjo twoje zdanie z komentarza: "… jednak sądzę, że każdy wiek jest odpowiedni, o ile sam pisarz jest na to gotowy. ;)"

No właśnie :). Dodałabym jeszcze, że jak ktoś naprawdę chce być pisarzem, odniesie jakieś tam porażki, albo i nie, to do niego wróci. Do mnie pisanie wraca za każdym razem. Próbowałam się tego pozbyć. Udało mi się na dwa lata. Wróciło z potężniejszą mocą. Nie ma co uciekać przed tym, co kochamy :).

admin
admin
5 lat temu

Jakie wspaniałe podsumowanie, Małgosiu! Zgadzam się z Tobą całym serduchem 🙂 I rzeczywiście, czasem lepiej zaczekać,bo debiut jest tylko jeden 🙂 A pisania nie da się pozbyć, ja również próbowałam – wytrzymałam 2 miesiące 😉