Jak wyrobić nawyk pisania

Jak wyrobić nawyk pisania?

Powiedz mi, spotkałeś się z sytuacją, kiedy na pisarskich grupach na Facebooku widziałeś posty, że Ania pisze codziennie. Marcel każdego dnia tworzy 3 strony tekstu, a Edyta w tydzień skończyła opowiadanie na konkurs.

Jak się z tym czułeś? Było Ci przykro, że tak dobrze im idzie, a Ty piszesz od czasu do czasu i Twoja historia posuwa się do przodu, albo bardzo powoli? Chciałbyś pisać częściej, ale tego nie robisz, bo najlepiej pisze Ci się podczas weny, która przychodzi od czasu do czasu, dlatego piszesz po kilka stron co 2 lub 3 tygodnie.

Chciałbyś pisać częściej, ale nie potrafisz wyrobić w sobie takiego nawyku?

Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość – jest na to sposób!

Poznaj habit trackera

Nie znam nic bardziej łatwiejszego do wdrożenia i wyrabiania nawyku pisania. Czym jest habit tracker?

Listą nawyków, które chcesz sobie wyrobić. Możesz zrobić to w formie prostej tabelki w zeszycie. Dzielisz ją na 30 kolumn, które będą oznaczać kolejny dzień, a na początku tabelki wypisujesz te nawyki, które chcesz wyrobić.

Habit trackery najczęściej są wykorzystywane do kształtowania nawyków codziennego picia 2-3 litrów wody, chodzenia spać o 22:00 czy też ćwiczenie przez 30 minut.

Habit tracker a wyrabianie nawyku pisania

Zastanawiasz się, czy taki habit tracker jest dobry dla pisarzy? Jak najbardziej! Ustal cel, jaki chcesz codziennie robić i do dzieła.

Masz mało czasu w ciągu dnia? Ustal, że napiszesz, choć 1000 znaków dziennie. Masz więcej czasu? Zaplanuj, że będziesz pisać 3000 znaków dziennie.

W habit trackerze zaznaczaj każdy dzień, w którym udało Ci się to zrobić.

Jak możesz urozmaicić swój habit tracker? Wykorzystaj nagradzanie samego siebie. Jeśli przez 7 dni z rzędu będziesz pisać 1000 znaków lub więcej możesz sprawić sobie nagrodę. Nie musi to być wielka nagroda. Kupisz sobie ulubione cukierki? Obejrzysz 2 odcinki serialu? Pochwalisz się tym na Facebooku? Możesz to robić na fanpage’u Zostać Pisarzem. W każdą niedzielę pytamy się o pisarskie postępy. To idealne miejsce, by się chwalić.

Twórz wyzwania, które będziesz spełniać, żeby dostać nagrodę. Za pisanie 30 dni z rzędu ustal taką, jaka będzie adekwatna do włożonego wysiłku. Nie dość, że w ciągu 30 dni napiszesz 30 000 znaków, to jeszcze zasłużysz na nagrodę.

Chciałbyś pisać częściej, ale nie potrafisz wyrobić w sobie takiego nawyku?

Czy to na pewno zadziała?

Tak! Działa i to bardzo dobrze.

Widzisz postęp – wyobraź sobie, że prowadzisz habit tracker i masz z 30 dni zamalowane 15 dni z rzędu na zielono, to czy nie będzie Cię rozpierać duma? Na pewno będzie! Już nie mówiąc, że napisałeś 15 000 znaków.

Motywujesz siebie – zwłaszcza kiedy ustanowiłeś sobie nagrody za pokonanie określonego progu. Zresztą, samo patrzenie na przybywające zielone kwadraty jest nagrodą samą w sobie. Pisałeś przez 7 dni rzędu minimum 1000 znaków, to dziś nie dasz rady? Przecież, że dasz.

Nagradzasz siebie – nawet jeśli nie ustanowiłeś sobie nagród za wykonanie wyzwania, to samo zamalowywanie kratek na zielono jest pewną przyjemnością. Masz tę świadomość, że wykonałeś zadanie i możesz być z siebie dumny.

O czym trzeba pamiętać przy habit trackerze?

Ustawiaj realne cele. Nie planuj pisania 10 000 dziennie, bo możesz nie wytrzymać tego tempa, zwłaszcza gdy masz sporo obowiązków na głowie. Ale napisanie 1000 znaków jest łatwiejszym warunkiem do spełnienia.

Nie oszukuj samego siebie. Obojętnie czy chcesz zdobyć nagrodę, czy chcesz się pochwalić przed innymi. Jeśli będziesz zaznaczał dni jako zrobione, ale nic nie robisz, to habit tracker nie ma sensu. Przyjdzie 30 dzień, wszystkie krateczki będziesz miał na zielono, a tekst, który piszesz, będzie miał może kilka tysięcy znaków więcej niż na początku.

Gdzie znaleźć habit trackery?

Możesz go zrobić samemu, wystarczy zeszyt/pojedyncza kartka, narysowanie tabelki i wpisanie celów. Znajdziesz go też w internecie, jest sporo habit trackerów do wydrukowania. Możesz również wykorzystać nasz habit tracker, który jest do pobrania zupełnie za darmo.

Podzielony na 30 dni z miejscem do wypisania nawyków i z cytatem motywacyjnym, żebyś codziennie miał moc do pisania.

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Orientus Wordpress
4 lat temu

“Zawsze wydaje się, że coś jest niemożliwe, dopóki nie zostanie to zrobione.” – Czysta prawda 😀 Ludziom brakuje odwagi do zrobienia, tego pierwszego kroku, który jak wiadomo jest najważniejszy 😀 A co do twojego pisania 🙂 też swego czasu nakładałem na siebie jakieś dzienne normy – dwie, trzy strony. Aż w końcu doszedłem do wniosku, że takie wytyczne są nie dla mnie :/ Aby pisać potrzebuję weny 😀 Ona może być codziennie, albo zniknąć na cały tydzień 😀 To nic nie przejmuje się tym 😀 Liczy się to, że to jest dla mnie pasja 😀 I to jest dla mnie najważniejsze 😀 Pozdrawiam 😀

Monika Syminowicz
3 lat temu

Dokładnie, ludziom często wydaje się, że wiele rzeczy jest poza ich możliwościami. 😉 Ja wolę mieć jasno wytyczone kryteria – taki już ze mnie typ. Gdybym zdawała się tylko na wenę, nic bym nie napisała, albo nie dokończyła. 😉

Martyna | ekspresemprzezzycie

U mnie podobna historia, tylko zdarzyła się kilka lat temu. Zacięłam się. Odłożyłam na bok i nie potrafię wrócić do swej książki. Gdzieś z tyłu głowy, coś mnie do niej pcha, ale nie mogę wykrzesać ani słowa. Może pisanie 500 słów dziennie mi pomoże. Spróbować każdy może 🙂

Monika Syminowicz
3 lat temu

Czasem trzeba poczekać, widocznie historia nie chce być jeszcze ujawniona, ale za jakiś czas, kto wie? 🙂

Sławomira | Idąc przez las

Też korzystam z habit trackera. W moim przypadku sprawdzam, czy piszę przynajmniej 20 minut dziennie powieść, bo pisania bloga nie kontroluję 🙂

Monika Syminowicz
3 lat temu

Jasne, habit trackera trzeba przystosować do swoich indywidualnych upodobań. Osobiście wolę dzielić na strony, bo system minutowy u mnie się nie sprawdzał. Prowadzenie bloga rzadko da się kontrolować. XD

Paulina Miękoś
3 lat temu

Tak, miałam postanowienie – jedna strona dziennie, albo chociaż usiąść i zacząć pisać, a nuż się wkręcę i napiszę więcej niż zamierzałam, są dni kiedy to faktycznie działa, a są i takie, kiedy weny zero i wtedy pisanie “na siłę” mija się z celem. Czasami mam też dylemat – popisać czy poczytać, doba wciąż za krótka. Ciekawy blog, cieszę się, że tu trafiłam. 🙂

Monika Syminowicz
3 lat temu
Odpowiedx  Paulina Miękoś

Niestety, zdarzają się dni, kiedy nie udaje się pisać, ale najważniejsze, że jest więcej tych, w których pisałyśmy, niż tych, w których dałyśmy ciała. 😉
Serdecznie witamy na Zostać Pisarzem. 🙂

Karolina Wilk
3 lat temu

Kurcze, biorę pomysł! Marzy mi się wydanie książki dla dzieci, która czeka na dokończenie… Marzy mi się wydanie powieści – mam dwie zaczęte i nie skończone. Bo wyznaczam za duże cele, których realizacja mnie przerasta. W tym roku obiecałam sobie dokończyć opowiadanie dla maluchów, tylko tyle i aż tyle. Jeśli uda się coś więcej – super! Jeśli nie – nic się nie dzieje. A pomysł z codziennym pisaniem podkradam – dzięki za radę! Dam znać za jakiś czas jak idą postępy 🙂

Monika Syminowicz
3 lat temu
Odpowiedx  Karolina Wilk

Super, że pomysł Ci się przyda! Najgorzej wyrobić systematyczność pisania, a dzięki habit trackerowi możemy dokończyć wiele projektów. 😉